Marek Skulimowski jest pierwszym, po jej założycielu, prezesem Fundacji Kościuszkowskiej, który urodził się w Polsce. I podobnie jak Stefan Mierzwa pochodzi z Podkarpacia. 46-latek rodem z Lubaczowa przez 10 lat był dyplomatą, potem kierował amerykańskim oddziałem firmy Inglot. Teraz będzie szefował najważniejszej instytucji polonijnej w Stanach Zjednoczonych.

fot.Wojciech Kubik
Marek Skulimowski z żoną Agnieszką.
Był koniec komunizmu. Lubaczowianin Marek Skulimowski kończył właśnie technikum elektroniczne w Przemyślu. – Mimo że to był początek transformacji, nie widziałem perspektyw. Część mojej rodziny mieszkała w Kanadzie i postanowiłem pojechać za nimi. Po dwóch latach doszedłem do wniosku, że Polska na tyle się zmieniła, że warto tu wrócić, a nie być biednym imigrantem z postkomunistycznego kraju – wspomina.
Ponieważ dobrze znał angielski, a takich osób było wówczas niewiele, postanowił to wykorzystać. Ukończył Nauczycielskie Kolegium Języków Obcych w Przemyślu i zaczął uczyć angielskiego w Zespole Szkół Zawodowych w Lubaczowie i kolegium języków obcych w Jarosławiu. Podjął też studia w Ośrodku Studiów Amerykańskich na Uniwersytecie Warszawskim. – To była furtka do dyplomacji. Kończąc studia, otrzymałem propozycję[paywall] pracy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Mając jednak żonę i syna w Lubaczowie, nie widziałem perspektywy utrzymania się, pracując za 900 złotych w Warszawie. Odmówiłem – wspomina.
Przyszedł też czas na ustabilizowanie swojego życia i swojego miejsca na ziemi. To właśnie ze Stanami Skulimowscy wiążą swoją przyszłość. – Nasze dzieci tutaj bardziej się zasymilowały, pewnie tutaj założą rodziny. To zawsze są rozterki imigrantów. Z każdym rokiem coraz mocniej zapuszcza się korzenie w miejscu, gdzie się mieszka – mówi. O Polsce Skulimowscy jednak nie zapominają. Swój ojczysty kraj odwiedzają przynajmniej raz w roku. W Lubaczowie ciągle mają rodzinę i znajomych.
Językiem obowiązującym w ich domu jest polski. – Dla naszych dzieci jest to tak naturalne, że robią to mimowolnie. Z kolegami, czy nawet między sobą rozmawiają po angielsku, ale w rozmowie z nami automatycznie przechodzą na polski. Wiem jednak, że niektóre rodziny mają z tym problemy – mówi pan Marek.
Fundacja Kościuszkowska została założona w 1925 roku, w przeddzień 150. rocznicy udziału Tadeusza Kościuszki w amerykańskiej rewolucji. Jej celem jest promowanie wymian edukacyjnych i kulturalnych między Polską i Stanami Zjednoczonymi oraz większe poznanie amerykańskiej i polskiej kultury i historii.
Twórcą fundacji był Stefan Mierzwa – urodzony w rodzinie chłopskiej 12 listopada 1892 roku w Rakszawie.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze