Jeśli aura pozwoli, w tym tygodniu zakończone zostaną wszystkie prace remontowe i ziemne na przemyskim stoku, związane z likwidacją powstałego kilka miesięcy temu osuwiska. – Sezon zimowy w żadnym wypadku nie jest zagrożony – zapewniła Joanna Szałajko z Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, zastępująca będącego na chorobowym dyrektora Marka Osiadacza.
Prace przy likwidacji osuwiska można podzielić na dwie fazy. Pierwsza rozpoczęła się 17 października br., kiedy firma „Techkop” z Ostrowa przejęła plac budowy. Jej zadaniem było doraźne zabezpieczenie osuwiska. – Chodziło o niwelację terenu osuwiska, wykonanie zabezpieczenia geowłókniną i geomembraną oraz wykonanie drenażu francuskiego, którego zadaniem będzie odprowadzanie wody. Wszystko oczywiście odbywało się pod nadzorem geologa – wyliczyła J. Szałajko[paywall].
Projekt zabezpieczenia – na zlecenie POSiR-u – wykonała firma GC Projekt z Rzeszowa. 17 listopada br. prace zostały zakończone i odebrane. Mogło być szybciej, ale nie pozwoliły na to warunki atmosferyczne.
Druga faza prac to przebudowa sieci znajdujących się pod osuwiskiem. Te prace wykonuje firma „SuperSnow” z miejscowości Maniowy koło Nowego Targu. – Na czym polegają prace? Otóż przebudowane, a w zasadzie przeniesione spod osuwiska w inne miejsce, zostały: sieć rurociągowa do naśnieżania stoku, sieć elektroenergetyczna, światłowodowa oraz do kierowania kolejką. Wszystko także pod okiem uprawnionego geologa – powiedziała J. Szałajko. Prace prowadzone są zgodnie z planem, a to oznacza, że najprawdopodobniej w tym tygodniu zostaną zakończone. Jeśli tylko pogoda pozwoli (np. spadnie śnieg czy temperatura będzie sprzyjać procesowi naśnieżania stoku), amatorzy białego szaleństwa będą niebawem mieć swój czas. – To prawda. Nie ma żadnego prawdopodobieństwa, że początek sezonu zimowego może być zagrożony. Jeśli pozwoli aura, uruchomimy armatki do naśnieżania stoku i narciarze, jak co sezon, będą mogli normalnie z niego korzystać – zapewniła J. Szałajko.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Patrząc na zdjęcie, no to SPIERDOLINA konkretna !!! No i ciekawe skąd wytrzasnęli 1,5 bańki na remont tej nieszczęsnej NARTO-STRATY ?!?
A reszta ziemi z osuwiska trafiła do ostrowa pod prywatną działkę. I cała droga do żwirowni zasrana tą ziemią!!!
Jest typowa reanimacja trupa który pozostawi po sobie Choma. Czy ktoś jest w stanie sporządzić prosty bilans strat bądź zysków z funkcjonowania tego wyciągu (zjazdu) sztandarowego pomysłu Chomy z pierwszej kampanii przedwyborczej a realizowanego z pieniędzy nas wszystkich , podatników. Do tego doliczyć należy ten bunkier na stoku w domyśle i pomyśle przyszły bar , kawiarnia i coś czego nie wiem? , boiska do siatkówki nad Sanem , nieustanne dopłaty do MOSiR ( niby basen , niby lodowisko) , ciągłe , doroczne dopłaty do różnych świąt i imprez typu manewry szwejkowskie , wincencjady , dnie: ulic , fajki , zamku , wyjazdy do niby do partnerskich miast np. Padernbornu , Egeru , Włoch , Lwowa i Mościsk nie wliczam bo nieatrakcyjne na wycieczki . Ciekawe czy znajdzie się buchalter który jest w stanie to nie tylko to wyliczyć i sporządzić z ciekawości taki bilans.
Totalna wtopa. Ledwo wybudowali a już Choma musiał kolesiom zapłacić w remoncie bo stok nieopłacalny.
Bunkier to klasyczny dowód zarządzania miastem przez Roberta
jeszcze tylko msza w intencji śniegu i "nasi" narciarze na start,żenada i skarbonka bez dna
Mysle,że mieszkańcy podczas wyborów wyciagna wreszcie wnioski i puszcza" Krzysztofa" w skarpetkach.
A ja się cieszę , że nie muszę jeździć do Ustrzyk czy do Austrii i na miejscu wydam pieniądze.
Całe lato wyciąg stoi zamiast wozić ,, zbłakanych ,, do Przemyśla turystów.
A najlepszą wizytówką jest ten nie ukończony KIBEL koło stoku
Roboty idą cała para i jak aura pozwoli,,,pytam.!!! Gdzie było piekne lato do takich robot,,???
Patrząc na zdjęcie, no to SPIERDOLINA konkretna !!! No i ciekawe skąd wytrzasnęli 1,5 bańki na remont tej nieszczęsnej NARTO-STRATY ?!?
A reszta ziemi z osuwiska trafiła do ostrowa pod prywatną działkę. I cała droga do żwirowni zasrana tą ziemią!!!
Jest typowa reanimacja trupa który pozostawi po sobie Choma. Czy ktoś jest w stanie sporządzić prosty bilans strat bądź zysków z funkcjonowania tego wyciągu (zjazdu) sztandarowego pomysłu Chomy z pierwszej kampanii przedwyborczej a realizowanego z pieniędzy nas wszystkich , podatników. Do tego doliczyć należy ten bunkier na stoku w domyśle i pomyśle przyszły bar , kawiarnia i coś czego nie wiem? , boiska do siatkówki nad Sanem , nieustanne dopłaty do MOSiR ( niby basen , niby lodowisko) , ciągłe , doroczne dopłaty do różnych świąt i imprez typu manewry szwejkowskie , wincencjady , dnie: ulic , fajki , zamku , wyjazdy do niby do partnerskich miast np. Padernbornu , Egeru , Włoch , Lwowa i Mościsk nie wliczam bo nieatrakcyjne na wycieczki . Ciekawe czy znajdzie się buchalter który jest w stanie to nie tylko to wyliczyć i sporządzić z ciekawości taki bilans.