Kilka tygodni temu postawiliśmy znak zapytania przy stwierdzeniu, że podczas prac ziemnych poprzedzających budowę osiedla mieszkaniowego na działce przy ulicy Tatarskiej 4, wykonujące je ekipy odkryły fragment kolektora sanitarnego. Teraz udało się potwierdzić, że to jest fragment kolektora sanitarnego, opadającego w stronę przemyskiego Rynku. A to tylko potwierdzenie tezy, że Stare Miasto „poszatkowane” jest podziemnymi tunelami.
Prace ziemne przy budowie osiedla mieszkaniowego na działce przy ulicy Tatarskiej 4 trwają od kilkunastu tygodni. Docelowo mają tam powstać „Apartamenty Tatarska 4”. Do osiedla włączony zostanie także zdewastowany obecnie budynek, który kiedyś był internatem „gastronomika”. Jako że teren ten znajduje się w tzw. pierwszej strefie nadzoru i objęty jest ścisłą ochroną konserwatorską, wszelkie roboty obywają się pod okiem Wojewódzkiego Podkarpackiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu Beaty Kot[paywall]. Nie jest więc sensacją informacja, że ziemia może kryć tu jakieś relikty przeszłości. Choćby ze względu na bliskość Starego Miasta czy wielu zabytków okalających przyszłe osiedle. Kilkaset metrów niżej, na przemyskim Rynku, wiele lat temu odkryto kolektor sanitarno-kanalizacyjny, który obecnie jest atrakcją dla turystów, tworząc Przemyską Trasę Podziemną.
Jak informowaliśmy w połowie kwietnia br., ekipy remontowo-budowlane dokonały ciekawego odkrycia. Był to fragment ceglanego muru na długości kilkudziesięciu metrów. Wówczas zastanawiano się, czy może to być fragment owego kolektora. Okazało się, że obiektu tak jest w istocie. Historię sieci kolektorów sanitarno-kanalizacyjnych w starszej części Przemyśla opisał Grzegorz Kość ze Stowarzyszenia Forum Rozwoju Przemyśla. Te, po przeanalizowaniu przez niego dokumentów źródłowych, mają się rozciągać pod całą przemyską starówką, a ich historia sięgać XVII wieku. Łączna zinwentaryzowana długość tych kanałów wynosi aż 23 km. Jak przypuszcza G. Kość, w obszarze realizowanej inwestycji powinny się znajdować dwa kanały pochodzące ze wspomnianego XVII w. Pierwszy z nich przebiegał od budynków kapitulnych katedry łacińskiej, wzdłuż ulicy Katedralnej, Gimnazjalnej, skośnie przez Rynek, a następnie ulicą Szkolną i uchodził do Sanu w okolicy dzisiejszego mostu kolejowego. Prawdopodobnie kanał ten miał kiedyś połączenie z Zamkiem Kazimierzowskim. I najprawdopodobniej to jego fragment ekipy wykonujące prace ziemne odkryły przy Tatarskiej 4.
– W trakcie badań ratowniczych przeprowadzonych w ramach inwestycji przy ulicy Tatarskiej 4 przez Pracownię Archeologiczną Mirosława Mazurka doszło do niezwykle ciekawych odkryć, ściśle związanych z historią miasta Przemyśla – potwierdziła Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot.
Pod kilkumetrową warstwą humusu i nawarstwień współczesnych odnaleziono pozostałości po konstrukcji słupowej oraz jamy osadowe o charakterze gospodarczym z okresu wczesnego średniowiecza, wał z fosą, będący częścią XVII-wiecznych fortyfikacji otaczających miasto od strony południowej. – Odkryto także dołączony do fosy w osiemnastym wieku kamienno-ceglany kolektor. Wszystko to znajdowało się na dosyć stromym stoku opadającym w kierunku miasta. Łącznie w trakcie badań pozyskano ponad dwa i pół tysiąca zabytków! Badania będą kontynuowane w trakcie budowy kolejnych budynków związanych z tą inwestycją – zapewniła B. Kot.
Wszystkie znaleziska trafią oczywiście do Muzeum Historii Miasta Przemyśla, które jest częścią Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Co się stanie z fragmentem kamienno-ceglanego kolektora sanitarnego? Jeszcze nie wiadomo, ale z całą pewnością jego eksploracja przysporzyłaby miłośnikom historii miasta ogromnych przeżyć. A kto wie, czy zagospodarowanie nie przyczyniłoby się do tego, że Przemyśl mógłby mieć najdłuższą w Polsce podziemną trasę turystyczną. To oczywiście na razie tylko marzenie.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze