Plany Rycerskiego i Szpitalnego Bractwa św. Łazarza z Jerozolimy – Stowarzyszenie Katolickie w Przemyślu są i ambitne, i ciekawe. Obok wciąż tworzonego Centrum Hospicyjno-Opiekuńczego „Betania” zagospodarowany zostanie plac powyżej budynku oraz obiekt, w którym przed laty była wojskowa kantyna, a wcześniej izba przyjęć i pralnia.
Centrum Hospicyjno-Opiekuńcze „Betania” im. św. Łazarza w Przemyślu to projekt realizowany przez Rycerskie i Szpitalne Bractwo św. Łazarza z Jerozolimy – Stowarzyszenie Katolickie oraz Rycerski i Szpitalny Zakon św. Łazarza z Jerozolimy w Polsce.
Na rzecz powstania centrum lazaryci przejęli jeden z pustych budynków po byłym szpitalu (najpierw wojskowym, potem miejskim) przy ul. Słowackiego w Przemyślu. To budynek, w którym mieścił się sztab jednostki wojskowej[paywall].
W „Betanii” będą funkcjonowały: stacjonarne hospicjum i zakład opiekuńczo-leczniczy na 60 łóżek, hospicjum domowe, hospicjum perinatalne, usługi rehabilitacji leczniczej, usługi dziennej opieki senioralnej i opieki nad niepełnosprawnymi, specjalistyczne gabinety lekarskie.
Ma to być ośrodek dla przewlekle i terminalnie chorych oraz stwarzać możliwości poprawy stanu zdrowia poprzez rehabilitację. Ale przede wszystkim ma to być miejsce, gdzie nie tylko chory otrzyma opiekę i pomoc, ale także i jego rodzina zostanie otoczoną troską i wsparciem.
Natomiast dawna sala gimnastyczna, która znajduje się kilkadziesiąt metrów poniżej, została zagospodarowana na ośrodek tradycji Rycerskiego i Szpitalnego Zakonu św. Łazarza z Jerozolimy oraz historii jednostek wojskowych, które tu stacjonowały.
Dobrze się stało, że wspomniane tereny miasto oddało. Samo zapewne nie zadbałoby o nie w sposób, jaki chcą to zrobić lazaryci. Oprócz wspomnianego dużego budynku, ich własnością jest także teren powyżej, sięgający ulicy Słowackiego oraz mniejszy budynek z numerem 89.
Budynek z niezwykle ciekawą historią, który od wielu lat niszczeje.
Niektórzy sprzeczają się, co było najpierw, a co potem, ale faktem jest, że w ciągu kilkudziesięciu lat przeznaczenie obiektu zmieniało się wielokrotnie. Był tam magazyn sprzętu łączności, sala ćwiczeń radiotelegrafistów. Była tam także izba chorych dla żołnierzy jednostki 1035, a pomieszczenia przez jakiś czas służyły jako lokale mieszkalne.
Wielu przemyślan pamięta ten budynek jako… pralnię, a potem wojskową kantynę. W czasach PRL-u robił karierę jako „ukryte miejsce” sprzedaży… mięsa, kiedy to było na kartki.
Prezes zarządu Rycerskiego i Szpitalnego Bractwa św. Łazarza z Jerozolimy – Stowarzyszenie Katolickie w Przemyślu ks. prałat Józef Bar zdradził, że ani ten budynek, ani znajdujący się obok spory plac nie zostaną pozostawione same sobie.
– Ów plac uchwałą Rady Miejskiej w Przemyślu będzie się nazywać skwerem imienia Rodziny Ulmów. Doskonale się składa, bo przecież 10 września tego roku w Markowej dojdzie do jej beatyfikacji. Współpracujemy w stworzeniu projektu na zagospodarowanie z Państwową Akademią Nauk Stosowanych w Przemyślu i Arboretum w Bolestraszycach. Będzie tam z pewnością bardzo zielono, bo powstanie ogród dendrologiczno-sensoryczny. Mamy także pomysł, jak zagospodarować i odpowiednio przystosować budynek z numerem 89. Na razie jednak nie chciałbym zdradzać szczegółów – zapewnił.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze