Nie tylko w miastach, ale również na wsiach powstają rady seniorów. Jedna z prężniej działających funkcjonuje w gminie Orły.
Radę tworzy 10 osób z różnych wsi gminy Orły. – Jesteśmy organem pomocniczym dla rady gminy – mówi sekretarz rady seniorów Maria Otwinowska.
Członkowie tego organu w każdy pierwszy wtorek miesiąca mają dyżury w urzędzie gminy. – Przychodzą seniorzy z różnymi sprawami. Ten nie ma węgla, tego[paywall] synowa bije, innego wyganiają z domu. My się staramy pomagać i przekazujemy sprawy do odpowiednich instytucji, trochę do GOPS-u, trochę wójt rozstrzyga. Bo my sami nie możemy zrobić nic – mówi M. Otwinowska.
Na 24 listopada zaplanowany jest Dzień Seniora, który rada organizuje wspólnie z gminą. – Naszym zadaniem jest wyciągnięcie ludzi starszych z domów – mówi skarbnik rady seniorów Genowefa Szydłowska.
Od kilku tygodni w Kaszycach odbywają się kursy kanzashi, czyli wykonywania różnego rodzaju ozdób. Bezpłatnie prowadzi je M. Otwinowska.
– Cokolwiek byśmy robili, ważne, żeby się spotykać. Takie warsztaty to coś wspaniałego – mówią uczestniczki kursu. Ich zdaniem dobrym pomysłem było stworzenie klubów seniora w różnych miejscowościach gminy. Potrzebne jest jednak lokum, w którym mogłyby się odbywać spotkania. Trzeba też przekonać starszych mieszkańców do tego, żeby odważyli się wychodzić z domów i spotykać z innymi.
– Nasze życie było naznaczone ciężką pracą na roli, a teraz mamy niewielkie emerytury. Na wycieczki nas nie stać. W mieście jest większa oferta dla seniorów, są różne zajęcia. My mamy prawie 20 kilometrów do Przemyśla i jak ktoś nie ma samochodu, to nie jest w stanie wieczorem pojechać – mówi pani Maria z Kaszyc, uczestniczka warsztatów. – Chcemy się spotykać, chcemy robić coś dla siebie. Choćby przy robieniu takich kwiatków i ręce pracują, i głowa, człowiek nie gnuśnieje, ale mimo wieku cały czas się rozwija – dodaje.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze