Skrzyżowanie ulic: Wróblewskiego, Zawiszy Czarnego i Noskowskiego w Przemyślu nigdy nie należało do bezpiecznych. Wszystko przez specyficzne ukształtowanie terenu i kilka elementów, które w tamtym rejonie są niepotrzebne.
Dość długo trwało, aby kierowcy mogli w cywilizowany sposób przejechać ulicą Zawiszy Czarnego. Kilka lat temu niezbyt szeroka ulica została jednak kompleksowo wyremontowana. Można z niej korzystać do woli. Dla wyjeżdżających z niej i chcących skręcić w ulicę Noskowskiego niedoświadczonych kierowców, przez pewien okres była to droga przez mękę. Wszystko przez zupełny brak widoczności[paywall]. Służby odpowiedzialne za organizację ruchu drogowego w mieście zadziałały w miarę szybko, ustawiając w trudnym miejscu lustro.
– No nie jest teraz źle, ale jeśli ktoś nie spojrzy w lustro, może się nadziać na jadący od strony kościoła Salezjanów pojazd. Byłoby znacznie łatwiej, gdyby ktoś pomyślał i rozebrał fragment nikomu niepotrzebnego muru okalającego byłe koszary. Komu to jest potrzebne? Widoczność zwiększy się znacznie. Innym problemem, który narodził się niedawno, jest sprawa parkowania samochodów na ulicy Zawiszy Czarnego. Zwłaszcza na odcinku, na którym ulica ta pnie się do góry. Jeśli samochody parkują po prawej stronie, całkowicie blokują przejazd. Jeśli ktoś jedzie z naprzeciwka, jest ogromny problem. Nie ma gdzie uciec. Może kiedyś dojść do tragedii – tłumaczą mieszkańcy, użytkownicy samochodów z tamtego rejonu.
O pomoc zwrócili się do radnego Macieja Kamińskiego (PiS), który złożył w tej sprawie dwie interpelacje. – Zawiszy Czarnego jest wyremontowana, więc trzeba z niej korzystać. Kiedyś pojawił się pomysł, aby zrobić z niej drogę jednokierunkową. Po co? Pierwsza moja próba interwencji była nieudana. Uzasadnienie było takie, że nie ma sensu stawiać żadnych znaków, a sprawą zajmą się miejscy strażnicy. Niewiele to pomogło. Zauważyłem, że parkują tutaj osoby z miasta. Parkują zgodnie z prawem, bo nie ma żadnego znaku zakazu. O nic innego nie chodzi jak o bezpieczeństwo zarówno kierujących, jak i pieszych – wytłumaczył radny Kamiński.
Rzecznik prasowy przemyskiego magistratu Witold Wołczyk odpowiada: – Interpelacje radnego Macieja Kamińskiego w tej sprawie były dwukrotnie omawiane przez Komisję do spraw Bezpieczeństwa i Organizacji Ruchu Drogowego. Ostatnie ustalenia z 7 listopada są zgodne z wnioskiem pana radnego. Oznakowanie w tym miejscu zostanie zmienione – stanie tam znak zakazu zatrzymywania się oraz tabliczka informująca, że pozostawiony pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Była to kiedyś ulica jednokierunkowa i nie stwarzała zagroźebia wszystko było poprawbie i dobrze. Zmienili znaki ale zaden baran nie pomyslal o bezpieczentwie.
Dziś problem , a w czasie remontu zgłaszane uwagi do Rady Osiedla, władz miasta , bezpośrednio wykonawcy przez mieszkańców ulicy pozostawały bez echa. Ulica jak i chodnik nie spełnia wymogów Ustawy jak i rozporządzenia w tym zakresie i nie powinna być ulicą dwukierunkową na całej długości i tu żadne dodatkowe znaki niczego nie zmienią. Rozwiązanie problemu to przywrócenie funkcji ulicy do stanu przed remontem i poprawienie karykatury chodnika tak aby przejazd nim wózkiem matki z dzieckiem był bezpieczny. Pisma dot. interwencji w sprawie ulicy posiadam do wykorzystania.
Tak jest.Najwęższa część ulicy ma około 3,5 metra.Trzeba napisać pismo do Zarządu Dróg, żeby przywrócić ulicę jednokierunkową .Proszę udostępnić pisma gazecie-może to coś da.
Kto ten pomysł konsultował z mieszkańcami ulicy?
Była to kiedyś ulica jednokierunkowa i nie stwarzała zagroźebia wszystko było poprawbie i dobrze. Zmienili znaki ale zaden baran nie pomyslal o bezpieczentwie.
Dziś problem , a w czasie remontu zgłaszane uwagi do Rady Osiedla, władz miasta , bezpośrednio wykonawcy przez mieszkańców ulicy pozostawały bez echa. Ulica jak i chodnik nie spełnia wymogów Ustawy jak i rozporządzenia w tym zakresie i nie powinna być ulicą dwukierunkową na całej długości i tu żadne dodatkowe znaki niczego nie zmienią. Rozwiązanie problemu to przywrócenie funkcji ulicy do stanu przed remontem i poprawienie karykatury chodnika tak aby przejazd nim wózkiem matki z dzieckiem był bezpieczny. Pisma dot. interwencji w sprawie ulicy posiadam do wykorzystania.
Tak jest.Najwęższa część ulicy ma około 3,5 metra.Trzeba napisać pismo do Zarządu Dróg, żeby przywrócić ulicę jednokierunkową .Proszę udostępnić pisma gazecie-może to coś da.