Kilkanaście minut w lodowatej wodzie żwirowni w Czarnej Sędziszowskiej spędził wędkarz po tym, jak załamał się pod nim lód. Na szczęście wołanie mężczyzny usłyszeli pracownicy i powiadomili służby ratunkowe.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątek, około godz. 12.30, na basenie poeksploatacyjnym żwirowni.
Mężczyzna znajdował się w odległości około 50 metrów od linii brzegowej, a utrzymywał się na wodzie dzięki odpowiedniemu kombinezonowi, w który był ubrany.
Przytomna reakcja pracowników żwirowni i szybka akcja służb pozwoliły na wydobycie mężczyzny z wody już po kilkunastu minutach. Po przebadaniu przez lekarza wędkarz wrócił do domu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.No i jak już wrócił do domciu, to niech pomyśli trochę dłużej i przemyśli temat, czy warto dla jakiegoś chorego, wynaturzonego hobby narażać swoje, i nie tylko, życie i zdrowie ?!?
No i jak już wrócił do domciu, to niech pomyśli trochę dłużej i przemyśli temat, czy warto dla jakiegoś chorego, wynaturzonego hobby narażać swoje, i nie tylko, życie i zdrowie ?!?