Lubaczowska skarbówka otrzymała tytuł „Urząd Skarbowy Przyjazny Przedsiębiorcy”. Konkurs organizowany jest przez Business Centre Club we współpracy z Ministerstwem Finansów. Z Podkarpacia wyróżnione zostały 3 placówki: w Dębicy, Ustrzykach Dolnych i w Lubaczowie. Ten ostatni otrzymał wyróżnienie po raz piąty. Rozmawiamy z naczelnikiem US Lubaczów Witoldem Półchłopkiem.
Jak to robicie, że po raz piąty przedsiębiorcy uznają was za przyjazny urząd?
– Od kiedy objąłem stanowisko naczelnika Urzędu Skarbowego w Lubaczowie, cały czas przekonywałem pracowników, że pełnimy służebną rolę wobec podatników. Oni są naszymi klientami i póki oni będą, mamy pracę związaną z ich obsługą. Na pierwszym miejscu stawiamy [paywall]jakość obsługi klienta, nie dopuszczamy do powstawania kolejek. Zauważyliśmy, że ludzie to docenili, porównują nas z innymi urzędami, mówią: w Lubaczowie mam zaświadczenie w 15 minut, a tam czekam 7 dni. To kosztuje nas sporo wysiłku, ale na pewno warto. Takie oceny są miłe.
Wszyscy są zadowoleni z waszej pracy, czy zdarzają się skargi?
– Nie odnotowujemy skarg na pracowników. Mamy takie podejście, że podatnicy to ludzie uczciwi. Naszą rolą jest pomóc im w wykonywaniu ich obowiązków, żeby mogli prawidłowo się rozliczyć. Oczywiście zdarzają się oszuści i dla takich nie ma pobłażliwości. Walczymy z tym, ale nie można powiedzieć, że wszyscy podatnicy albo większość jest nieuczciwa. Nie – bardzo mało takich jest.
No właśnie, nieraz przychodzi wam pełnić niewdzięczną rolę kontrolną, a czasem nawet musicie nałożyć karę. Jak podchodzicie do takich spraw i jak ludzie na to reagują?
– Nie można karać dla samego karania. Zanim dojdzie do ukarania, to muszą zaistnieć określone przesłanki. Ktoś pierwszy raz się spóźnił o kilka dni na przykład ze złożeniem zeznania podatkowego. Widzimy, że nie zdarzało mu się to we wcześniejszych latach, więc naczelnik ma prawo odstąpić od ukarania i tak robimy. Karanie nie jest dla nas celem. Stosujemy rozmowy z dłużnikami, przewidujemy pewne rzeczy, pomagamy w spłacie zobowiązań. Nasza rola jest taka, żeby wyważyć interes państwa, żeby spływały do niego należne podatki, ale jednocześnie słuszny interes strony. Nie możemy zarżnąć podatnika, bo ma zapłacić dzisiaj i koniec.
Czuje pan satysfakcję?
– Tak. Nie spodziewałem się tak wysokiej oceny zawartej w ankietach. Cieszy mnie, że ludzie dostrzegają, że się staramy. Być może nie zawsze nam to wychodzi, bo są sprawy pilne lub trudne, kiedy inni podatnicy muszą poczekać. Ale wtedy prosimy o cierpliwość. Dziękuję przedsiębiorcom za zaufanie i bardzo dobrą ocenę pracy naszego urzędu.
Rozmawiał Paweł Bugira
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze