Przez kilkanaście lat przemyskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe było w stanie hibernacji. Przestało funkcjonować, bo choć był sprzęt, nie było ludzi. Niedawno jednak pojawili się chętni, którzy tę jednostkę chcą wskrzesić. Prezesem został Tomasz Hawryś.
Z definicji Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe to specjalistyczne stowarzyszenie o zasięgu ogólnokrajowym, powstałym na podstawie zarządzenia nr 74 przewodniczącego Głównego Komitetu Kultury Fizycznej z 11 kwietnia 1962 r. Uzyskało osobowość prawną 9 października 1967 r. na podstawie decyzji ministra spraw wewnętrznych. Jednostki WOPR są jednostkami współpracującymi z systemem Państwowego Ratownictwa Medycznego. Do 2012 r. WOPR posiadała uprzywilejowaną pozycję w ratownictwie, należąc – wraz z GOPR i TOPR – do trzech wyróżnionych specjalistycznych organizacji ratowniczych. Ustawa z dnia 18 sierpnia 2011 roku o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych (obowiązująca od 1 stycznia 2012) zrównała prawie wszystkie podmioty wykonujące zadania w zakresie ratownictwa wodnego. Takowa organizacja przez wiele lat funkcjonowała i w Przemyślu. Ale braki kadrowe sprawiły, że działać przestała…
– Tak, to prawda. Ludzie porozjeżdżali się po świecie. Została jedna osoba. Był jakiś sprzęt, ale leżał w magazynie. Chcemy jednak przemyski WOPR reaktywować. Odbyło się już pierwsze spotkanie, na którym wybraliśmy władze
Reklama
– powiedział T. Hawryś...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 61% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze