Reklama

Jarosławska pogoń prawie udana. W koszykarskich derbach Podkarpacia lepsze rezerwy Resovii


Po pierwszych 20 minutach wydawało się, że jarosławscy koszykarze będą tylko tłem dla rezerw I-ligowej Resovii Rzeszów. Prezentowali się słabo, ale w II połowie bardzo wiele zmienili na plus. Rozpoczęli pogoń za rywalem, która prawie zakończyła się powodzeniem. Problem w tym, że prawie robi różnicą. Przegrali czwarty z pięciu rozegranych mistrzowskich meczów w tym sezonie.


Rzeszowianie wystąpili w mocnym składzie, z zawodnikami, mającymi za sobą sporo występów na I-ligowych parkietach. W składzie znalazł się były koszykarz Niedźwiadków Przemyśl Filip Olejarz, który wyszedł nawet w wyjściowej „piątce”. Gospodarze mieli zdecydowaną przewagę w warunkach fizycznych.

Pierwsze 20 minut zdecydowanie należało do nich. Jarosławianie w I kwarcie zostali w szatni. Ćwiartka otwarcia miała fundamentalne znaczenie dla dalszych losów spotkania. Ekipa Tomasza Fortuny zdobyła w niej ledwie 6 punktów, z czego 4 z linii rzutów wolnych. Drugie 10 minut wyglądało już lepiej, ale nie na tyle, aby móc powiedzieć, że Jarosławianie będą coś jeszcze znaczyć w tej potyczce. Musieli zmienić wszystko w swojej grze.

Reklama

I zmienili. Gospodarze przy prowadzeniu 42:24 po I połowie, byli zbyt pewni siebie, zaczęli notować przestoje w grze, w ich poczynania wkradł się chaos. Za taką postawę mogli zapłacić najwyższą cenę. III kwarta była zdecydowanie najlepsza w wykonaniu AZS PANS. Lepsza komunikacja, skuteczność i gra w obronie sprawiły, że po trafieniu zza łuku Bartosza Czerwonki przed finalną odsłoną przegrywali tylko 53:48.

Gonili, gonili i dogonili! W 32. min Łukasz Krawiec trafił „trójkę”, punkt z linii rzutów wolnych dołożył Cezary Gumiński i absolutnie nieoczekiwanie Jarosławianie przejęli punktową inicjatywę. Było 56:57. Jeszcze w 36. min, po faulu technicznym ławki Rzeszowian i trafieniu jednego rzutu wolnego przez Mikołaja Płowego było 59:60, ale potem zabrakło sił… Kilka złych decyzji w ofensywie zemściło się. Arcyważny fragment miejscowi wygrali aż 7:0 i w 38. min, po rzucie za 3 pkt. Ksawerego Mrówczyńskiego zrobiło się 66:60. Jarosławianie, choć dzielnie walczyli do końca, nie byli w stanie tej straty już odrobić.

Reklama

 

Resovia II Rzeszów – AZS PANS Jarosław 72:68 (23:6, 19:18, 11:24, 19:20)

  • Punkty: M. Matusiewicz 17 (5x3), W. Szpyrka 15 (2x3), P. Żydzik 12, K. Mrówczyński 9 (2x3), F. Olejarz 8, T. Mikos 5 (1x3), T. Krzywdziński 4, W. Wątroba 2 (18 zb.), P. Żukowski 0 (R); A. Mikołajko 14, C. Gumiński 13 (1x3; 10 zb.), W. Majka 11, B. Czerwonka 10 (2x3), M. Płowy 9, Ł. Krawiec 4 (1x3), Ł. Argasiński 3, D. Kuźniar 2, D. Walciszewski 2, P. Dobrzański 0, K. Walciszewski 0 (AZS).
  • Sędziowali: Bartłomiej Nycz (Łańcut) i Hubert Perłak (Przemyśl). Widzów: 250.
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/10/2026 10:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama