Listopad to praktycznie ostatni dzwonek, aby zadbać o byliny, rośliny cebulowe, krzewy iglaste i liściaste oraz pnącza uprawiane w donicach i skrzynkach. Są narażone na przemarznięcie o wiele bardziej niż te same gatunki posadzone w gruncie. Jeśli nie zamierzamy wnosić okazów do wnętrz, aby zadbać o system korzeniowy rośliny, trzeba prawidłowo ocieplić pojemniki.
... to tylko niektóre z polecanych przez doświadczonych ogrodników materiałów izolacyjnych. Przydatne będą także większe donice, skrzynki czy kosze, które pomieszczą pojemniki z roślinami wymagającymi okrycia. Z kolei trociny, kawałki kory, stare gazety czy suche liście, mogą posłużyć w tym wypadku jako wewnętrzna warstwa izolacji (pomiędzy ściankami obydwu pojemników). Donice można owinąć także workiem jutowym, słomą, tekturą falistą i umieścić np. w kartonowym pudle. Pamiętajmy, że donice trzeba izolować również od spodu – warto je ustawić choćby na kawałku styropianu czy drewnianych klockach. W sytuacjach awaryjnych, ale jeszcze przed zamarznięciem ziemi, dobrym pomysłem jest wkopanie donicy z rośliną wprost do gruntu.
W przypadku wrażliwych krzewów zimozielonych (m.in. rododendronów, ostrokrzewów, bukszpanów) nie możemy zapominać o okryciu także części nadziemnej rośliny. Wygodne w stosowaniu są zapinane na suwak pokrowce z włókniny, które kupimy w dobrze zaopatrzonych sklepach ogrodniczych. Bez problemu owiniemy nimi rośliny i donice o dowolnym kształcie. Wszystkie zabezpieczane przed zimnem okazy warto przenieść w bardziej zaciszne, osłonięte od wiatru miejsca i ustawić np. przy ścianie domu. Nawet podczas zimowego spoczynku rośliny łakną wody – nie wolno zapomnieć o ich podlewaniu, raz na 3 – 4 tygodnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze