Znowu w naszym kraju zadziałał mechanizm, wedle którego najpierw się robi, potem myśli. Nie podważam słuszności reformy oświaty. Zastanawiam się tylko, po co przeprowadzono ją tak szybko. Nic nie zadziałało, jak należy.
Nauczyciele są zdegustowani, bo nie mają z czego uczyć. Wydawnictwa nie zdążyły przed 1 września br. wysłać wszystkich potrzebnych książek do szkół. Uczniowie (zwłaszcza klas siódmych) są zdezorientowani, nie wiedzą bowiem, gdzie będą mieć np. lekcję chemii, bo podstawówki nie są na to przygotowane. Nie mają wyposażonych sal. Rodzice – wkurzeni, bo być może ich dzieci będą musiały się uczyć do godziny 18. Na stronie internetowej ZNP widnieje licznik osób, które straciły (stracą) pracę lub zatrudnienie w pełnym wymiarze. 15 września była to liczba 31 tys. 500 osób. A miało być tak pięknie...
Nauczyciele kreślą dramatyczne scenariusze. Programy nauczania są fatalnie skonstruowane. Zwłaszcza jeśli chodzi o nauczanie dwóch bardzo ważnych przedmiotów – języka polskiego i historii. „Z historią to w ogóle jest katastrofa” – usłyszałem od jednego zaprzyjaźnionego historyka. „Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości” – to Józef Piłsudski. „Naród, który traci pamięć, traci sumienie” – to Zbigniew Herbert. O znaczeniu swojej historii dla narodu wiele mówili także papież Jan Paweł II czy kardynał Stefan Wyszyński. Rocznik obecnych siódmoklasistów skazuje się systemowo na historyczną tępotę. Czy będą wiedzieć, kim był Marszałek Józef Piłsudski? Jeśli nie opowie im o tym z własnej inicjatywy nauczyciel, program nauczania potraktuje go pobieżnie. Zakładam się, że kiedy niebawem zapyta ktoś młodziana, czy wie, kim był Napoleon Bonaparte, ten odpowie pytaniem: kto zacz? Wstyd.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.>>Znowu w naszym kraju zadziałał mechanizm, wedle którego najpierw się robi, potem myśli ...po co przeprowadzono ją tak szybko. Nic nie zadziałało, jak należy.<<To wcześniej nikt nie wiedział, że tak będzie? Przecież nawet wróble ćwierkały, że to poroniony pomysł. I co, nie było nikogo na tyle mądrego i silnego żeby zastopować tę głupotę kilku nawiedzonych?
Spokojnie, podręcznik do matematyki będzie.Tylko wiecie, islam zagraża naszej cywilizacji. Musimy to więc jakoś ogarnąć tak bez cyfr arabskich...
"Nauczyciele kreślą dramatyczne scenariusze. Programy nauczania są fatalnie skonstruowane. Zwłaszcza jeśli chodzi o nauczanie dwóch bardzo ważnych przedmiotów – języka polskiego i historii. „Z historią to w ogóle jest katastrofa” – usłyszałem od jednego zaprzyjaźnionego historyka. „Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości” – to Józef Piłsudski. „Naród, który traci pamięć, traci sumienie” – to Zbigniew Herbert. O znaczeniu swojej historii dla narodu wiele mówili także papież Jan Paweł II czy kardynał Stefan Wyszyński. Rocznik obecnych siódmoklasistów skazuje się systemowo na historyczną tępotę NO WŁAŚNIE , , JEST DOKŁADNIE ODWROTNIE . Właśnie w tym programie położono duży nacisk na te wspomniane przedmioty , które - zwłaszcza historia- były przez osiem minionych słusznie lat , marginalizowane ;świadomie marginalizowane przez PO i PSL , w imię tzw' neoliberalnej , masońskiej doktryny płynącej z Berlina poprzez Brukselkę , "że polskość to wstydliwość ' . No przecież tak wypowiadał się sepleniący wnuczek , który miał dziadka w wermachcie .Obecnie szczególnie duży nacisk kładzie się na nauczanie historii. I juz co niektórym to nie odpowiada. , zwłaszcza nijakiemu Broniarzowi z ZNP, któremu marzą się utracone lata dla niego i jemu podobnym
Zadowolony nauczyciel -takiego zjawiska w przyrodzie jeszcze nie zaobserwowano.Najbardziej roszczeniowa grupa zawodowa.Nic z siebie nie dawać a pobory mieć na poziomie chirurga.Oby was zwolniono jak najwięcej,wtedy docenicie co straciliście.
>>Znowu w naszym kraju zadziałał mechanizm, wedle którego najpierw się robi, potem myśli ...po co przeprowadzono ją tak szybko. Nic nie zadziałało, jak należy.<<To wcześniej nikt nie wiedział, że tak będzie? Przecież nawet wróble ćwierkały, że to poroniony pomysł. I co, nie było nikogo na tyle mądrego i silnego żeby zastopować tę głupotę kilku nawiedzonych?
Spokojnie, podręcznik do matematyki będzie.Tylko wiecie, islam zagraża naszej cywilizacji. Musimy to więc jakoś ogarnąć tak bez cyfr arabskich...
"Nauczyciele kreślą dramatyczne scenariusze. Programy nauczania są fatalnie skonstruowane. Zwłaszcza jeśli chodzi o nauczanie dwóch bardzo ważnych przedmiotów – języka polskiego i historii. „Z historią to w ogóle jest katastrofa” – usłyszałem od jednego zaprzyjaźnionego historyka. „Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości” – to Józef Piłsudski. „Naród, który traci pamięć, traci sumienie” – to Zbigniew Herbert. O znaczeniu swojej historii dla narodu wiele mówili także papież Jan Paweł II czy kardynał Stefan Wyszyński. Rocznik obecnych siódmoklasistów skazuje się systemowo na historyczną tępotę NO WŁAŚNIE , , JEST DOKŁADNIE ODWROTNIE . Właśnie w tym programie położono duży nacisk na te wspomniane przedmioty , które - zwłaszcza historia- były przez osiem minionych słusznie lat , marginalizowane ;świadomie marginalizowane przez PO i PSL , w imię tzw' neoliberalnej , masońskiej doktryny płynącej z Berlina poprzez Brukselkę , "że polskość to wstydliwość ' . No przecież tak wypowiadał się sepleniący wnuczek , który miał dziadka w wermachcie .Obecnie szczególnie duży nacisk kładzie się na nauczanie historii. I juz co niektórym to nie odpowiada. , zwłaszcza nijakiemu Broniarzowi z ZNP, któremu marzą się utracone lata dla niego i jemu podobnym