Osoby zainteresowaniem służbą w Bieszczadzkim Oddziale Straży Granicznej mogły stanąć ramię w ramię z funkcjonariuszami podczas wykonywania przez nich codziennych obowiązków.
– W wydarzeniu przeprowadzonym na terenie komendy oddziału w Przemyślu oraz w placówce SG w Medyce, wzięło udział 40 osób – informuje[paywall] major Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy BOSG. – Punktem wprowadzającym było spotkanie z przedstawicielami Wydziału Kadr i Szkolenia BiOSG, którzy m.in. omówili wymagania, jakie są stawiane kandydatom do służby w Straży Granicznej, procedurę naboru oraz zakres ćwiczeń, jakie musi wykonać kandydat w trakcie egzaminu sprawności fizycznej – dodaje.
Później wspomniani gościli na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Medyce, gdzie zapoznali się, w jaki sposób funkcjonariusze dokonują kontroli granicznej oraz patrolują tzw. granicę zieloną.
– Elementem cieszącym dużym zainteresowaniem uczestników był pokaz sprzętu oraz wyposażenia wykorzystywanego przez funkcjonariuszy – dodaj Pikor.
Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej w sposób ciągły prowadzi nabór kandydatów do służby. 20 wcielonych w 2018 roku funkcjonariuszy przebywa obecnie na szkoleniu w Ośrodku Szkolenia SG. Do końca roku, planowane jest przyjęcie kolejnych 70 osób. Na 1 miejsce w BiOSG przypada nawet 15 kandydatów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Równe szanse mają wszyscy kandydaci, lecz niestety możliwości nieliczni- odpowiednio rodzinnie lub towarzysko ustosunkowani. Nepotyzm i kumoterstwo mają się dobrze. Rodzinny układ wzajemnego zasysania jest patologią, która niszczy tę instytucję.
A skąd ich tylu się tam pcha, jak to ciężka służba jest przecież.Bardzo ciężka wg tam pracujących.
Wg czyich danych?
Równe szanse mają wszyscy kandydaci, lecz niestety możliwości nieliczni- odpowiednio rodzinnie lub towarzysko ustosunkowani. Nepotyzm i kumoterstwo mają się dobrze. Rodzinny układ wzajemnego zasysania jest patologią, która niszczy tę instytucję.
A skąd ich tylu się tam pcha, jak to ciężka służba jest przecież.Bardzo ciężka wg tam pracujących.