Gdy robi się chłodno, większości z nas trudniej sięgać po szklankę wody. Latem pragnienie przypomina o sobie samo, ale jesienią i zimą pijemy zdecydowanie mniej — bo jest zimno, bo nie czujemy potrzeby, bo wystarcza nam kubek gorącej herbaty do śniadania i kolacji. Tymczasem organizm potrzebuje płynów przez cały rok, a odwodnienie w chłodnych miesiącach zdarza się częściej, niż mogłoby się wydawać.
Dlaczego jesienią i zimą łatwo o odwodnienie? W zimnych porach roku tracimy wodę w sposób mniej oczywisty niż latem. Ogrzewanie wysusza powietrze, co przyspiesza parowanie z błon śluzowych i skóry. Jednocześnie spada odczuwanie pragnienia. Seniorzy są szczególnie narażeni, bo u osób starszych ten mechanizm działa słabiej – organizm potrzebuje wody, ale nie sygnalizuje tego tak wyraźnie jak u osób młodszych. Nawet niewielkie odwodnienie może u nich powodować osłabienie, ból głowy, problemy z koncentracją, a w cięższych przypadkach – zaburzenia pracy nerek.
Większość specjalistów podkreśla, że dorosły powinien wypijać około 1,5–2 litrów płynów dziennie – łącznie z wodą, zupami czy niesłodzonymi naparami ziołowymi. Zapotrzebowanie rośnie, gdy spędzamy dużo czasu w ogrzewanych pomieszczeniach, pijemy sporo kawy i czarnej herbaty albo sięgamy po słone, przetworzone posiłki i przekąski.
Kiedy słupki temperatur spadają rzadziej mamy ochotę na napoje, które dodatkowo wychładzają organizm. Jeśli woda w temperaturze pokojowej nie zachęca do picia, warto wybrać ciepłe, nawadniające alternatywy. Sprawdzi się woda delikatnie podgrzana – rozwiązanie banalne, ale bardzo skuteczne. Dobrym wyborem są także:
– ciepła woda z cytryną, imbirem lub dodatkiem elektrolitów,
– niesłodzone napary ziołowe (melisa, mięta, rooibos, pokrzywa),
– napary owocowe z suszonych jabłek, żurawiny czy dzikiej róży,
– lekkie zupy i buliony warzywne – to smaczny sposób na zwiększenie spożycia płynów, szczególnie dla seniorów, którzy niechętnie piją samą wodę.
Warto pamiętać, że kawa i mocna czarna herbata mają działanie lekko odwadniające, dlatego nie powinny być głównym źródłem płynów.
Gorąca czekolada, kakao czy słodkie herbaty z miodem są przyjemne, ale zawierają dużo cukru. Nawadniają – jak każdy płyn – jednak równocześnie podnoszą kaloryczność diety i mogą powodować gwałtowne skoki glukozy. Lepiej traktować je jak deser, a nie podstawowy sposób uzupełniania płynów.
Osoby starsze często piją zbyt mało, bo nie odczuwają pragnienia. Warto zachęcać je do sięgania po małe ilości płynów w regularnych odstępach: pół szklanki co godzinę, kilka łyków przy każdym posiłku, ciepły napój w stałych porach dnia. Najlepiej sprawdzają się napoje łagodne w smaku i ciepłe, bo są dla seniorów bardziej naturalne niż zimna woda.
Nawodnienie to jeden z najprostszych sposobów, by jesienią i zimą czuć się lepiej. Warto o tym pamiętać szczególnie w przypadku seniorów, dla których odwodnienie jest bardziej niebezpieczne. Regularne nawadnianie to drobiazg, który realnie wspiera zdrowie przez cały rok.
AM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
osobiście nawadaniam się przy pomocy mineralnej cisowianki. Lubię też kompoty, herbaty. Zimowa jesienią i zimą dobrze wchodzi :)