Gmina Medyka jest pierwszym samorządem lokalnym, który postanowił skorzystać z nowelizacji Ustawy o gospodarowaniu odpadami komunalnymi. Podczas sesji radni zdecydowali, że z budżetu gminy w części będą pokrywać opłaty za gospodarowanie odpadami. W br. gmina pomoże mieszkańcom i dopłaci ok. 150 tys. zł. Kogo będzie stać na taki sam gest?
W 2021 r. mieszkańcy gminy Medyka płacili 32 złote od osoby miesięcznie za odpady segregowane. Jeżeli ktoś nie segregował, musiał zapłacić trzy razy więcej, czyli 96 zł od osoby miesięcznie. Okazało się, że to się nie bilansowało.
Pod obrady sesji wpłynął punkt o podwyżce o ok. 2 zł. Radni[paywall] się nie zgodzili, więc władze gminy zaproponowały, że tę kwotę wezmą na siebie. To znaczy, że wygospodarują pieniądze na pokrycie strat, aby nie obciążać mieszkańców. Opłaty pozostaną bez zmian.
W ub.r. samorząd lokalny nie miał prawa dokładać do gospodarowania odpadami komunalnymi, a bilansowanie zysków i strat z tego wynikających w całości musiał zrzucić na barki mieszkańców. Nowelizacja Ustawy o gospodarowaniu odpadami komunalnymi z 11 sierpnia 2021 r., która została przyjęta 23 września 2021 r., już na to pozwala.
Rada gminy może zdecydować, w drodze uchwały, o pokryciu części kosztów gospodarowania odpadami komunalnymi z dochodów własnych, niepochodzących z pobranej za to opłaty, w dwóch przypadkach.
Po pierwsze, kiedy pieniądze pozyskane z opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi są niewystarczające na pokrycie kosztów funkcjonowania systemu. Po drugie, kiedy celem jest obniżenie opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi pobieranych od właścicieli nieruchomości.
Zatem każdy samorząd lokalny może wziąć na swoje barki ewentualne podwyżki lub może obniżyć pobierane od mieszkańców kwoty i różnicę zrekompensować z budżetu gminy czy miasta.
Na ten pierwszy wariant zdecydowały się władze gminy Medyka.
– To prawda, że jako pierwsi zdecydowaliśmy się na taki krok. Wszystko drożeje, więc obciążanie ludzi dodatkowymi opłatami byłoby zupełnie nie na miejscu. Poradzimy sobie w budżecie z tą kwotą, a nie muszę naszych mieszkańców, których lubię i szanuję, pacyfikować przez wzrost opłat. To bardziej by ich rozdrażniło, niż wpłynęło na portfele. Nie ma takiej potrzeby. Do tej pory płacili 32 złote za segregowane, 96 złotych za niesegregowane. I tyle będą wciąż płacić. Budżet na tym nie straci – zapewnił wójt gminy Medyka Marek Iwasieczko.
29 grudnia 2020 r. przemyscy radni zdecydowali, że od lutego 2021 r. mieszkańcy Przemyśla będą płacić 32 zł od osoby miesięcznie za segregowanie śmieci. Ten, kto segregować nie chciał, musi płacić cztery razy więcej, czyli 128 złotych od osoby miesięcznie. To wówczas była prawie 40-procentowa podwyżka.
Prezydent miasta Wojciech Bakun tłumaczył ją znacznym wzrostem w 2020 r. kosztów systemu gospodarowania odpadami, wynikającym m.in. ze wzrostu ceny za przyjęcie 1 tony odpadów komunalnych do zagospodarowania. Dotychczas obowiązujące stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi na terenie gminy miejskiej Przemyśl nie bilansowały się z kosztami funkcjonowania systemu.
W br. podwyżki nie są przewidywane. Ale miasto, aby np. odciążyć mieszkańców, mogłoby obniżyć opłaty, a różnicę zrekompensować z budżetu miasta.
– Na razie nie przewidujemy dopłat z dochodów własnych gminy do systemu gospodarowania odpadami komunalnymi. Wszystko wskazuje na to, że ten system przy stawce 32 złotych od osoby, obecnie obowiązującej w naszym mieście, zbilansuje się także w 2022 roku i nie będzie potrzeby pokrywania części kosztów z budżetu – wyjaśnił Witold Wołczyk z Wydziału Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego w Przemyślu.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze