Jego nominacja na stanowisko zastępcy prezydenta miasta wywołała spore zaskoczenie. Osoba zupełnie nieznana na lokalnej, politycznej scenie, niemająca doświadczenia w tej dziedzinie, przez ponad cztery lata będzie pomagać prezydentowi Wojciechowi Bakunowi utrzymać Przemyśl na powierzchni. Kto wie, czy właśnie taki ktoś nie jest nadsańskiemu miastu potrzebny.
Jest pan zupełnie nową twarzą na przemyskiej scenie politycznej. Wielu mieszkańców nie zna pana, wielu pyta, kim jest Bogusław Świeży? W takim razie kim jest Bogusław Świeży?
– Jestem przemyślaninem, któremu leży na sercu dobro naszego kochanego Przemyśla. Jestem osobą bardzo wymagającą. Najpierw wymagam od siebie, a potem od innych. To, że nie znają mnie mieszkańcy, jest moją zaletą, choć i tak „ przyszywa mi się wyimaginowane łatki”, bo brakuje konkretów[paywall]. Nie znają mnie także moi współpracownicy. Należy pracować efektywnie, podchodzić do zadań z zaangażowaniem, nawet przy drobnych sprawach, które trapią mieszkańców, nie bagatelizować ich problemów, wykazywać się empatią i zrozumieniem. Dotyczy to nie tylko mnie, ale wszystkich moich współpracowników. To, co jest nowością w Przemyślu, to fakt, że nikt z mojej bliskiej rodziny nie pracuje w urzędzie ani spółkach miejskich i mogę obiecać, że to się nie zmieni.
Nie miał pan styczności z „taką” polityką. Dlaczego zgodził się Pan na objęcie stanowiska zastępcy prezydenta miasta? Nie przeraża pana wizja ataków ze strony opozycji? Dlaczego mieszkańcy mają wierzyć, że Pan sobie poradzi?
– Gdy zaproponowano mi objęcie tego stanowiska, długo myślałem, jakiej udzielić odpowiedzi. Moi bliscy, którzy znają mnie najlepiej, nie mieli wątpliwości, że będę odpowiednią osobą. Chcę przekonać mieszkańców nie słowami, tylko czynami. Czas pokaże, jak mnie ocenią. Uważam, że wielka polityka i spory z nią związane to Warszawa, nie Przemyśl. W Przemyślu, chcąc realizować postawione przed nami cele i zadania, potrzebujemy współdziałania wszystkich opcji. Tu jest nasza mała ojczyzna, wewnętrzne kłótnie nie przysłużą się naszemu miastu. Samorząd powinien unikać sporów politycznych. Jeżeli opozycji będzie zależeć na rozwoju Przemyśla, to nie będzie nas paraliżować, tylko nam pomagać.
Jaki jest zakres pana obowiązków?
– Uzgodniliśmy z prezydentem Bakunem, że styczeń będzie miesiącem rozruchowym, a w lutym ostatecznie rozdzielimy kompetencje. Obecnie podlegają mi wydziały: mienia i gospodarki komunalnej, spraw społecznych, gospodarki lokalowej, komunikacji, transportu i dróg.
Wielu polityków mówi: mam pomysł. Na teorii się kończy. Jaki jest pana pomysł na Przemyśl i czy... na teorii się nie skończy?
– Pomysłów na Przemyśl jest wiele, ale, niestety, każdy musi się zderzyć z trudną sytuacją ekonomiczną miasta. Mamy priorytety, które muszą być zrealizowane w najbliższych latach, aby mieszkańcy odczuli zmiany, na które czekają. Najszybciej zobaczą zmiany w urzędzie. Priorytetem jest hasło „urząd bliżej mieszkańca”. Magistrat ma być przyjazny, pomocny, bez zbędnej biurokracji. Istotnym zagadnieniem jest również walka ze smogiem. Wszyscy odczuwamy jego skutki. W związku z tym będę koordynował działania zmierzające do zmniejszenia emisji szkodliwych substancji poprzez wymianę starych pieców na piece nowej generacji lub wykorzystanie ciepła systemowego. Nie stać nas na kolejne lata stagnacji i braku działania. Musimy rozwijać kluczowe dla miasta branże, otworzyć się na każdą formę wsparcia i zadbać o naszych mieszkańców. Przemyśl ma wielki potencjał. Jego wielką wartością są ludzie, którzy tworzą między innymi organizacje pozarządowe, fundacje czy stowarzyszenia. Jeżeli chcemy, żeby Przemyśl był miastem naszych marzeń, wszyscy bez wyjątku musimy się włączyć w jego rozwój i wziąć też za to część odpowiedzialności.
Wiadomo, że o szefach oficjalnie trudno mówić. Znał pan wcześniej prezydenta Wojciecha Bakuna? Będzie skuteczny?
– Nie znałem go wcześniej, ale po pierwszym spotkaniu wiedzieliśmy, że mamy podobną wizję zarządzania miastem. Obaj nie jesteśmy z kręgu samorządowego, dlatego wyłapujemy błędy w funkcjonowaniu urzędu, które, może typowe dla tej instytucji, nie są jednak akceptowane w prywatnym biznesie. Obaj jesteśmy pracoholikami, co, niestety, odczuwają nasze rodziny, ale wiemy, że dobro Przemyśla wymaga aktywności i zaangażowania.
Jest pan z opcji politycznej, która głośno mówi o zaprzestaniu mowy nienawiści. O zaprzestaniu dzielenia Polaków na lepszych i gorszych. O prowadzeniu otwartej polityki zagranicznej. Jaki jest pana stosunek do spraw polsko-ukraińskich? Ostatnio te stosunki znacznie się pogorszyły.
– Stosunki polsko-ukraińskie jako przemyślaninowi nie są mi obce. Ale postrzegam je nie tylko przez pryzmat naszego miasta, jego mieszkańców pochodzenia ukraińskiego czy tysięcy naszych sąsiadów zza wschodniej granicy, którzy w Przemyślu robią zakupy i zajmują się biznesem, ale również pewnego szerszego sposobu myślenia i pewnej nowoczesnej idei. Władze miasta, leżącego zaledwie kilka kilometrów od granicy, nie mogą sobie pozwolić na słowa, czyny lub zachowania świadczące o ksenofobii, rasizmie, uprzedzeniach religijnych lub narodowych. Dlatego moje myślenie o wspomnianych stosunkach oparte jest na wartościach uniwersalnych, na otwartości, tolerancji i potrzebie współpracy w każdym obszarze. Każdy, kto przyjedzie do Przemyśla z któregokolwiek kierunku świata, będzie mile widziany, będzie się tu dobrze i bezpiecznie czuł. Takim właśnie miastem będzie Przemyśl – otwartym, przyjaznym, europejskim. Nie będziemy stawiać płotów, będziemy budować mosty.
Jaki Bogusław Świeży jest prywatnie?
– Jestem zwyczajnym czterdziestolatkiem, który ma kochającą rodzinę. Nie mam dwóch lewych rąk, więc potrafię w domu zrobić prawie wszystko. Lubię rodzinne spacery z psem i różne formy aktywności fizycznej. Kocham sport, choć żadnego już nie uprawiam zbyt intensywnie. Lubię kino, ale bardziej interesuje mnie muzyka niż sama fabuła filmu. To przy niej odpoczywam po ciężkim dniu pracy. Obowiązkowo, co roku, muszę pojechać na rodzinne wakacje, które spędzam zawsze bardzo aktywnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Mostów ci u nas dostatek (włączając kładkę Anioła Stróża i obwodnicę Przemyśla !), to może lepiej sadźcie drzewa ?!?DRZEWA W MIEŚCIE. PO CO DRZEWA W MIEŚCIE? - EKOLOGIA.PL
To, że nie znają mnie mieszkańcy, jest moją zaletą, choć i tak „ przyszywa mi się wyimaginowane łatki”, - cytat. No, rzeczywiście niezła zaleta. Nieznaną Go mieszkańcy i jest wiceprezydentem, Dlaczego nim został. Czym się zasłużył. Głupią miną?
leży na sercu dobro naszego kochanego Przemyśla Leży Mu na sercu. Super. Co za kompetencje. Profesjonalista ten prezydent. I co zrobił, popłakał się z miłości do naszego miasta?
Cytat z wywiadu wiceprezydenta Świeżego: „Nie stać nas na kolejne lata stagnacji i braku działania. Musimy rozwijać kluczowe dla miasta branże, otworzyć się na każdą formę wsparcia i zadbać o naszych mieszkańców. Przemyśl ma wielki potencjał.” Ogólniki i frazesy w tym wywiadzie jak i we wcześniejszym, który ŻP udzielił prezydent Bakun. Zgadzam się, że nie stać nas na kolejne lata stagnacji i braku działania. Nie dowiedziałem się jednak, jakie to kluczowe dla miasta branże będą rozwijane ani w czym tkwi wielki potencjał Przemyśla. Sama branża turystyczna na jaką stawia się od lat nie jest wystarczająca. Brak pomysłu na przyciągnięcie inwestorów, którzy stworzyliby choć trochę nowych miejsc pracy zwłaszcza dla ludzi młodych. Bez tego nie zapobiegnie się ucieczce młodzieży z Przemyśla, nie wspominając o zachętach do powrotów. Pewnie wielką wartością miasta są ludzie, którzy tworzą między innymi organizacje pozarządowe, fundacje czy stowarzyszenia. Jednakże te organizacje non profit nie zasilą kasy miejskiej. Zresztą sam prezydent Bakun zarabiający w Przemyślu, a mieszkający poza jego granicami, zasila podatkami kasę gminy wiejskiej. Uczestniczyłem w kilku spotkaniach z Wojciechem Bakunem zarówno w kampanii wyborczej jak i wcześniej, zanim zdecydował się kandydować na prezydenta Przemyśla. Na jednym z nich, które odbyło się prawie rok temu ze studentami PWSW, podawał przykład prezydenta Rzeszowa jak ten co miesiąc zbiera swoją ekipę i rusza do Warszawy, oblatuje wszystkie ministerstwa i urzędy, aby pozyskać środki i ściągnąć je do Rzeszowa. U nas ciągle mówi się o budowie centrum sportu, a tymczasem Rzeszów pozyskał środki i realizuje centrum lekkoatletyczne Resovii za 38 mln zł. Dalej już nie będę wymieniał licznych inwestycji infrastrukturalnych i biznesowych tam realizowanych. Zatem Panie Prezydencie Bakun ze współpracownikami - czas na działanie. I nie uzasadniajcie brak dynamizmu trudną sytuacją ekonomiczną miasta, która była znana. Może wzorem Rzeszowa i innych miast warto podjąć temat rozszerzenia granic Przemyśla, aby miasto wydostało się ze swojej skorupy i pozyskało tereny pod inwestycje biznesowe i mieszkaniowe. Większy organizm miejski może więcej. Jako rodzonemu Przemyślaninowi, podobnie jak wszystkim mieszkańcom, zależy mi na tym, aby ta pięcioletnia kadencja nie została zmarnowana.
Facet nie ma pojecia o niczym!jest mistrzem wazeliny,7 głosów które zdobył w wyborach są wymowne,jednym słowem miało być lepiej a bedzie jeszcze gorzej
Świetna wypowiedź, popieram w 100 procentach. Granice miasta należy poszerzyć, nie każdy inwestor patrzy ilu mieszkańców siedzi w okolicznych gminach tylko patrzą, ilu samo miasto ma mieszkańców, zresztą w Przemyślu brakuje terenów, które nadają się do budowy dużych przedsiębiorstw- ukształtowanie terenu, cieki wodne plus tereny objęte Natura 2000.Wybija godzina 15-16 i mieszkańcy okolicznych gmin zbierają się do domu, opuszczają miasto, a zwykli obywatele Przemyśla, nie dość że nigdy nie dostali od Państwa pól ani nie otrzymują do nich dopłat, zostają, wdychają smog, płacą wyższe podatki i patrzą na ten bajzel.Na koniec pozdrawiam Towarzystwo Kupieckie, bez Was Przemyśl byłby inny.
A czy każdą figurą w mieście musi być ktoś ,,znany" np. znany polityk, samorządowiec.Przecież w większości komentarzy piszą: ,,niech władzę przejmą młodzi" , ,,czas na zmiany" trochę się to kłóci z niektórymi komentarzami typu ,,nikt go nie zna" , ,,kto to jest" itd.Ludziom nie dogodzisz: będzie gość, który przez lata przewija się po stołkach - źle, przyjdzie ktoś nowy - żleO tempora o mores
Rozłożył BOZ to da rade i Przemyślowi.Facet bez jaj
Masz rację @ DOC, to jest takie środowisko,zawsze jest źle. Głosowałem na Prezydenta Bakuna żeby zmienić Przemyśl, żeby ten młody człowiek poszukał sobie do współpracy równie młodych i żeby wspólnie wzięli odpowiedzialność. za swój i innych młodych los. Szkoda tylko że nie udało się jeszcze więcej młodych wprowadzić do RM w której niektórzy już zapomnieli po co w niej siedzą kilka kadencji./ pamiętają tylko o pobraniu kasy i załatwieniu swoich interesów/ Gdyby spieprzyli daną im szansę to będą narzekać na samych siebie. I jeszcze jedno , Prezydent Bakun powinien poinformować mieszkańców po zapoznaniu się z całością , bez względu na to jaka jest sytuacja powinien o tym szczerze poinformować oraz powiedzieć co zamyśla dalej robić. Przynajmniej raz na pól roku. Jako jego wyborca tego oczekuję.
a po co ci most na Rzecznej? Będziesz miał bliżej zatkaną JUŻ Grunwaldzką do Śliwnicy, przemyślaninie?
Do joloPo to aby rozładować korki , nie przemyślaninie . Most na rzecznej miał już być budowany w latach 70 tych .
na wieś po rozum, do miasta po pieniądze 100% popieram. doskonale zobrazowane jak wygląda życie mieszkańców Przemyśla. Pracuję w centrum więc codziennie tabory samochodów na podmiejskich rejestracjach opuszczających miasto po odbytym stosunku pracy żeby zaszyć się gdzieś poza granicami miasta i tam rozkoszować się ciszą i "tanim" życiem, a my małomiasteczkowi ludzie zostajemy niczym służba porządkowa sprzątając bajzel, który zostawili, przygotowując miasto na kolejny dzień...
Należy niezwłocznie rozwiązać problem braku komunikacji na szczytowe ulice Przemyśla : Sucharskiego,Wandy,Akacjowa .! Może autobus jadący na Zielonkę , mógł by skręcać i dojeżdżać do ul. Akacjowej , gdzie na rondzie zawracał by i jechał na Zielonkę . Mieszkańcy tych ulic oczekują na autobus ..
Zgadza się ,była o nim mowa w tych latach. Ale dzisiaj należy myśleć nad dalsza obwodnicą z ul. Słowackiego w kierunku drogi na Krasiczyn /ok. Kruhela / oraz obwodnicy zachodnio-północnej .za Lipowicą w kierunku ul. Krakowskiej i te obwodnice spiąć mostem. Raczej na Rzecznej to nie wyjdzie. Nie mam nic przeciwko mostowi w ok. ulicy Rzecznej ale on nie wiele zmieni w rozładowaniu ruchu kołowego. Na lodowisko czy stok z os. Kmiecie można przejść kładką.
Gdybyś znał tę osobę i to co sobą reprezentuje to miałbyś czlowieku odmienne o Nim zdanie.Odpowiadając na Twoje pytanie... Może powinieneś zadać sobie pytanie ,co zrobiły osoby "znane" Przemyskiemu społeczeństwu ? Dajmy Mu szansę a poźniej oceniajmy...
Do asdfJakie korki i gdzie? Korkowanie zakorkowanych? Chyba masz korki w głowie. A o latach " 70 tych" ( co to za gramatyka?) nie bajeruj. Bzdura i cacanki.
Nie potrafią nawet wybudować przejścia podziemnego przez Jagiellońską na Kamienny Most , a wystarczy chwilę poobserwować jak obecne dwa przejścia przez ulicę utrudniają ruch samochodów i pieszych .
A gdzie obiecywany PARKING PODZIEMNY ???
Mostów ci u nas dostatek (włączając kładkę Anioła Stróża i obwodnicę Przemyśla !), to może lepiej sadźcie drzewa ?!?DRZEWA W MIEŚCIE. PO CO DRZEWA W MIEŚCIE? - EKOLOGIA.PL
To, że nie znają mnie mieszkańcy, jest moją zaletą, choć i tak „ przyszywa mi się wyimaginowane łatki”, - cytat. No, rzeczywiście niezła zaleta. Nieznaną Go mieszkańcy i jest wiceprezydentem, Dlaczego nim został. Czym się zasłużył. Głupią miną?
leży na sercu dobro naszego kochanego Przemyśla Leży Mu na sercu. Super. Co za kompetencje. Profesjonalista ten prezydent. I co zrobił, popłakał się z miłości do naszego miasta?