Kto z nas, będąc dzieckiem, nie bawił się w piaskownicy? To chyba najbardziej ulubiona przez dzieci forma zabawy. Wystarczy łopatka, wiaderko i nawet trzy latek ma zajęcie na co najmniej godzinę. Babki, zamki, tunele, dziecko daje upust fantazji i cieszy się, widząc efekty swojej pracy. Do tego uczy się współpracować z innymi dziećmi. Świetna zabawa, ale pod warunkiem, że zadbamy o bezpieczeństwo.
Przy nieprzestrzeganiu podstawowych zasad higieny zabawa w piaskownicy może być przyczyną zagrożenia zdrowia i skończyć się zarażeniem pasożytami jelitowymi, powodując zachorowania na toksoplazmozę, toksokarozę, giardiozę lub zakażeniem bakteriami salmonelli. Dzieje się tak, kiedy piasek jest zanieczyszczony zwierzęcymi odchodami, a niestety nie wszyscy właściciele psów i kotów o tym pamiętają. Innym zagrożeniem może być konstrukcja[paywall] piaskownicy. Na przykład ostre kanty, spękane i wyszczerbione deski. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach oraz placówkach oświatowych powinny one zadbać, by wyposażenie (między innymi właśnie piaskownice) posiadało odpowiednie atesty lub certyfikaty. Co do pozostałych miejsc i placów zabaw nie ma wyraźnych przepisów regulujących kwestie piaskownic. Natomiast Główny Inspektor Sanitarny zaleca wymianę piasku na wiosnę i co najmniej dwukrotnie w sezonie letnim.
Nie jest jednak tak, że piaskownice pozostają poza wszelką kontrolą. Zajmują się tym
Powiatowe Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne, które regularnie sprawdzają czystość piaskownic i placów zabaw. Wydają też zalecenia dla ich zarządców. – Właśnie zaczęliśmy kontrole piaskownic, których jest trochę na terenie miasta – mówi Jolanta Pruchnik z Oddziału Higieny Komunalnej Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Przemyślu. – Co roku przed sezonem monitujemy administratorów mających na swoim terenie piaskownice. Przypominamy im o konieczności wymiany piasku i przygotowania placu zabaw. Niezależnie od tego przeprowadzamy kontrole losowo wybranych obiektów – wizualnej jakości piasku, stanu piaskownicy i otoczenia. Sprawdzamy, czy jest ogrodzenie zabezpieczające przed dostępem zwierząt. Często pobieramy próbki piasku do badań laboratoryjnych, które wykażą, czy jest zanieczyszczony i czy były w nim jakieś bakterie albo jaja pasożytów. Kontrole staramy się przeprowadzać nie tylko na terenie spółdzielni mieszkaniowych, które mają najwięcej placów zabaw, ale odwiedzamy też mniejsze obiekty. Ponieważ pracujemy tak od lat i administratorzy już wiedzą o konieczności dbania o piaskownice, możemy zapewnić, że ich nie jest zły – dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze