Reklama

Nie każdego rodzica stać dziś na opłacenie kolonii

21/07/2015 09:51

– Nie organizujemy kolonii dla dzieci, jedynie typujemy je do wyjazdu i częściowo pobyty finansujemy. Staramy się, by jak najwięcej dzieciaków pojechało na wakacje, bo mamy świadomość, że nie każdy rodzic jest w stanie opłacić wyjazd – mówi wicedyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jarosławiu Agnieszka Kruba.

– W tym roku Kuratorium Oświaty w Rzeszowie nakazało nam wytypować 20 dzieci na kolonię w Brzanie Górnej, której organizatorem jest Towarzystwo Przyjaciół Dzieci w Jarosławiu. Na kolejną, którą organizuje ta sama instytucja, tym razem w Zawoi, wytypowaliśmy 10 dzieci oraz dofinansowaliśmy ją w kwocie 600 złotych. Wskazaliśmy też i dofinansowaliśmy pobyt na kolonii 10 dzieci ze Świetlicy „Arka” w Jarosławiu. W sumie dołożyliśmy po 400 złotych do dziecka. Dzięki temu mogły zobaczyć chociażby polskie morze. Udało nam się również współfinansować kolonię Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej[paywall]. Dzieci typujemy pod kątem wieku. Najczęściej są to uczniowie wyższych klas szkoły podstawowej i początkowych gimnazjum. Pochodzą głównie z rodzin wielodzietnych, które korzystają z naszej pomocy – wyjaśnia Agnieszka Kruba.

Dla każdego coś innego


– Wybieram się na kolonię do Majdanu Suchockiego ze Związku Harcerzy Rzeczypospolitej. Sam należę do harcerstwa i wiem, że na wyjeździe będziemy się uczyć wielu  pożytecznych rzeczy, choćby budowania obozowiska, spinaczki. To nie jest typowa kolonia, raczej szkoła przetrwania. Chcę iść w przyszłości do wojska, więc myślę, że umiejętności, które tam zdobędę, bardzo mi się przydadzą – mówi o swoich oczekiwaniach Daniel Sidorko z Publicznego Gimnazjum nr 3 w Jarosławiu.

– Nasza kolonia liczyła łącznie 45 osób. Wszyscy po raz pierwszy widzieli polskie morze. Przywitanie z morzem  było eksplozją radości. Spędziliśmy też cały dzień w Gdańsku. Mogliśmy się przekonać, jak piękne i bogate w zabytki to miasto. Moim marzeniem była lekcja historii na Westerplatte. Harcerze podwieźli nas drezyną prawie pod sam pomnik. Byliśmy w Krynicy Morskiej, gdzie prawie wszyscy wspięli się na sam szczyt latarni morskiej. Odwiedziliśmy też Nowy Dwór Gdański. Tam uczestniczyliśmy w zawodach sprawnościowych. Przywieźliśmy ze sobą wiele zdjęć, pamiątek i niezapomnianych przeżyć. Wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób wsparli naszą kolonię, serdecznie dziękuję – podsumował ksiądz Krzysztof Szczygielski ze świetlicy „Arka” przy  Parafii NMP Królowej Polski w Jarosławiu. 
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości