– Nie organizujemy kolonii dla dzieci, jedynie typujemy je do wyjazdu i częściowo pobyty finansujemy. Staramy się, by jak najwięcej dzieciaków pojechało na wakacje, bo mamy świadomość, że nie każdy rodzic jest w stanie opłacić wyjazd – mówi wicedyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jarosławiu Agnieszka Kruba.
– W tym roku Kuratorium Oświaty w Rzeszowie nakazało nam wytypować 20 dzieci na kolonię w Brzanie Górnej, której organizatorem jest Towarzystwo Przyjaciół Dzieci w Jarosławiu. Na kolejną, którą organizuje ta sama instytucja, tym razem w Zawoi, wytypowaliśmy 10 dzieci oraz dofinansowaliśmy ją w kwocie 600 złotych. Wskazaliśmy też i dofinansowaliśmy pobyt na kolonii 10 dzieci ze Świetlicy „Arka” w Jarosławiu. W sumie dołożyliśmy po 400 złotych do dziecka. Dzięki temu mogły zobaczyć chociażby polskie morze. Udało nam się również współfinansować kolonię Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej[paywall]. Dzieci typujemy pod kątem wieku. Najczęściej są to uczniowie wyższych klas szkoły podstawowej i początkowych gimnazjum. Pochodzą głównie z rodzin wielodzietnych, które korzystają z naszej pomocy – wyjaśnia Agnieszka Kruba.
– Wybieram się na kolonię do Majdanu Suchockiego ze Związku Harcerzy Rzeczypospolitej. Sam należę do harcerstwa i wiem, że na wyjeździe będziemy się uczyć wielu pożytecznych rzeczy, choćby budowania obozowiska, spinaczki. To nie jest typowa kolonia, raczej szkoła przetrwania. Chcę iść w przyszłości do wojska, więc myślę, że umiejętności, które tam zdobędę, bardzo mi się przydadzą – mówi o swoich oczekiwaniach Daniel Sidorko z Publicznego Gimnazjum nr 3 w Jarosławiu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze