8-osobowa grupa przemyskich radnych chciała, aby w przyszłorocznym miejskim budżecie znalazły się pieniądze na zwiększenie dodatków motywacyjnych dla nauczycieli pracujących w przemyskich placówkach oświatowych. W związku z tym w piątek, 3 listopada br., odbyła się nawet nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Przemyślu. Efekt był do przewidzenia...
Projekt stanowiska, którego sygnatariuszami byli radni: Grażyna Stojak, Jerzy Krużel, Monika Kamińska (wszyscy niezależni), Bogusława Nowak, Janusz Zapotocki (oboje Nasz Przemyśl), Maciej Kamiński, Andrzej Berestecki, Wojciech Rzeszutko (wszyscy PiS), przedstawił M. Kamiński.
Na sali obrad obecna była skromna delegacja nauczycieli, w której przeważali przedstawiciele oświatowych związków zawodowych i dyrektorzy niektórych placówek oświatowych[paywall].
„Rada Miejska w Przemyślu wyraża przekonanie, że środki przeznaczone na dodatki motywacyjne dla nauczycieli pracujących w przemyskich placówkach oświatowych są rażąco niskie. W świetle powyższego konieczne jest ujęcie w przyszłorocznym budżecie miasta zdecydowanie większej kwoty dla dyrektorów szkół, którą może dysponować kadra kierownicza placówek oświatowych, w ramach środków finansowych przeznaczonych na dodatki motywacyjne dla nauczycieli zatrudnionych w przemyskich placówkach (...)”
Reklama
– czytamy m.in. w stanowisku.
Rady pedagogiczne większości przemyskich placówek oświatowych już tę kwestię podniosły we wspólnym piśmie (16 października br.), skierowanym m.in. do radnych.
Z dokumentu można się dowiedzieć, że w 2022 r. dodatek średnio na jednego nauczyciela w Przemyślu był nawet 7-, 8-krotnie niższy niż w niektórych gminach w powiecie przemyskim. Dla przykładu – dodatek średnio na jednego nauczyciela w Przemyślu to 38 zł, zaś w Medyce to kwota 250 zł, natomiast w gminie Przemyśl – 200 zł.
– Uważamy, że brak zwiększenia tego dodatku od przyszłego roku będzie niesprawiedliwy dla nauczycieli przemyskich placówek oświatowych, którzy zasługują na to, aby był zdecydowanie wyższy.
Naszym zdaniem to także degradacja oczekiwań nauczycieli, szczególnie w porównaniu z innymi gminami ziemi przemyskiej, gdzie jest on większy. Nie mamy wątpliwości, że w ten sposób w gminach ościennych dowartościowuje się nauczycieli i docenia się ich pracę, a u nas nie
– stwierdziła G. Stojak.
– Nasze stanowisko w tej sprawie jest zdecydowane i uważamy, że powinno się ująć w budżecie na przyszły rok kilkukrotnie większą kwotę przeznaczoną na dodatki motywacyjne. Już od stycznia 2024 roku powinny być o wiele większe stawki dla naszych nauczycieli
Reklama
– powiedział M. Kamiński.
– Mija już piąty rok urzędowania obecnych władz, a dla nauczycieli niewiele, by nie rzec, nic nie zostało zrobione
– dodał.
Po przedstawieniu projektu stanowiska, rozgorzała dyskusja. Padały bardziej i mniej wzniosłe słowa. Cytowany był Jan Zamoyski i jego słynna sentencja „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”, ale była także twarda matematyka, zaprezentowana przez skarbnik Monikę Czuryk.
Dyskusja sprowadzała się do jednego mianownika: pieniędzy. Wygenerowanie z miejskiego budżetu dość sporej kwoty, aby dodatki motywacyjne mogły wzrosnąć, jest niemożliwe.
Sekretarz miasta Dariusz Łapa, odpowiedzialny za oświatę w Przemyślu, stwierdził, że jeśli nowy polski rząd, który ma powstać w oparciu o dotychczasową opozycję, zdecyduje o przekazaniu odpowiedniej, a nie pomniejszonej, subwencji oświatowej, można o czymś więcej pomyśleć...
Finalnie stanowisko zostało przyjęte jednogłośnie. „Za” było wszystkich 17 radnych obecnych na sali. Tyle, że z tego stanowiska na razie niewiele wynika.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze