Reklama

Nie taki diabeł straszny... Czy aby na pewno?

– Na miejscu zobaczyliśmy instalację bardzo podobną do tej, jaka ma stanąć w Przemyślu. Wyjazd miał nam pokazać, że nie taki diabeł straszny... – opowiada Błażej Wilk, jeden z inicjatorów akcji protestacyjnej przeciwko budowie w nadsańskim mieście fabryki mas bitumicznych.

Władze miasta wpadły na ciekawy pomysł pokazania protestującym, że budowa popularnej asfalciarni nie musi się wiązać z ciągłymi uciążliwościami. 12 czerwca br. zastępca prezydenta miasta Bogusław Świeży oraz sekretarz Dariusz Łapa zabrali przewodniczącą Zarządu Osiedla nr 12 „Łukasińskiego” Krystynę Makarę, członka zarządu Krzysztofa Sycza, mieszkańców tegoż osiedla Alicję Pich i Błażeja Wilka na wycieczkę do Tryńczy, gdzie od roku produkowane są mieszanki do nawierzchni bitumicznych[paywall]. W miejscowości tej mieści się wytwórnia mas bitumicznych Ammann typu Global 160, identyczna jak ta, która ma powstać na terenie przemyskiej podstrefy ekonomicznej Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Wrażenia...

O wrażenia z wizyty w Tryńczy zapytaliśmy B. Wilka. – Na miejscu, po rozmowie z kierownikiem zakładu i pracownikiem gminy dowiedzieliśmy się, że pracuje tam łącznie pięć osób. Jak na wyczekiwanego od lat w Przemyślu inwestora to trochę mało – stwierdził, chcąc obalić pojawiające się zarzuty, że... mieszkańcom nie dogodzi, bo oto pojawia się szansa na nowe miejsca pracy. – Po drugie, mimo że tamten zakład jest zlokalizowany dość daleko, kilkaset metrów od najbliższych zabudowań, to władze gminy ciągle mają problem z mieszkańcami, którzy nasyłają im kontrole. Chodzi prawdopodobnie o ruch ciężarówek, które przewożą asfalt. W tej kwestii jednak kierownik zakładu nie był zbyt wylewny – dodał.

Reklama

Wniosek o wydanie pozwolenia na budowę

B. Wilk powiedział, że z ich informacji wynika, iż do prezydenta miasta Wojciecha Bakuna wpłynął już wniosek o wydanie zezwolenia na budowę. – I ponoć prezydent takie zezwolenie zamierza wydać. Twierdzi bowiem, że nie wydając takiego zezwolenia, narażi miasto na ponoć wielomilionowe odszkodowanie ze strony inwestora. Mamy już wstępną opinię prawną, stwierdzającą, że szanse w takim pozwie odszkodowawczym są dla inwestora nikłe i raczej jest to czysty blef. Prezydent ciągle posiada narzędzia prawne, aby nie dopuścić do powstania wytwórni– podsumował B. Wilk.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    , - niezalogowany 2019-06-16 17:50:32

    to po co protestowac skoro wszytsko jest ok. ale tan z-ca prezydenta ma mine taka nie tegą. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    , - niezalogowany 2019-06-16 17:56:02

    http://www.jaroslawska.pl/artykul/13405,Czy-to-pocztek-koca-asfaltowni

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    grtwsrg - niezalogowany 2019-06-16 19:52:32

    No to może niech pojedzie delegacja,ale w inny losowy dzień.Podejrzewam że pokazali im to co chcieli pokazać

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama