Zakłady utylizacji odpadów zwierzęcych oraz kompostownia zlokalizowane w Leżachowie nie są szkodliwe dla człowieka. Tak przynajmniej wynika z przeprowadzonego przez policję na przełomie roku śledztwa. O jego umorzeniu poinformował ostatnio Urząd Miasta i Gminy Sieniawa.
Policja otrzymała zgłoszenie o możliwości zatrucia powietrza bliżej nieokreśloną substancją na terenie gmin Sieniawa i Wiązownica. Śledztwo w tej sprawie rozpoczęła 24 listopada ubiegłego roku. – Czynności dowodowe w postępowaniu prowadzone były przez policjantkę Zespołu ds. Przestępczości Gospodarczej Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Przeworsku, która posiada odpowiednie doświadczenie w prowadzeniu postępowań przygotowawczych – informuje mł. asp. Renata Jaremko, oficer prasowy KPP w Przeworsku. – Po przeprowadzonej analizie zebranego w sprawie materiału dowodowego wydano postanowienie o[paywall] umorzeniu śledztwa – uzupełnia.
Sprawa jest jednak delikatna, nieoczywista i ma podtekst polityczny. Burmistrz Sieniawy Adam Woś upublicznił informację o umorzeniu, a policyjny dokument – do czego ma zresztą pełne prawo – przywołuje jako niezbity argument potwierdzający brak szkodliwości leżachowskich inwestycji dla środowiska i mieszkańców. Jego polityczni przeciwnicy sugerują, że postanowienie o umorzeniu śledztwa, wydane przez przeworską policję, wcale tak dużej wagi nie ma, a zakres przeprowadzonych w jego trakcie czynności był stosunkowo wąski i na ich podstawie o niczym przesądzać nie można. Podział pomiędzy przeciwnikami a zwolennikami burmistrza Wosia widoczny jest także w samym Leżachowie. Co ciekawe, przekłada się on na odbiór obecności potencjalnie śmierdzących inwestycji. W jednym miejscu wsi słyszymy od mieszkanki: – Czasem coś zaśmierdzi, ale to bardzo rzadko. W tym względzie nastąpiła duża poprawa, jeszcze kilka, kilkanaście lat temu naprawdę potrafiło tu śmierdzieć. Teraz jest o wiele lepiej.
Mieszkająca kilka domów dalej kobieta wypowiada się zgoła odmiennie: – Smród bywa taki, że nie da się wytrzymać. Teraz tego tak nie czuć, ale latem? Latem to się na wymioty zbiera, okna nie idzie otworzyć. Wypada zaświadczyć, że w czasie naszych pobytów w Leżachowie, czy to we wsi, czy pod samym zakładem, uciążliwości odorowych nie odnotowaliśmy, ale mieszkańcy są zgodni, że smród pojawia się okresowo, a szczególnie trudny do zniesienia jest w miesiącach letnich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.jedno pytanko - czy jest jakaś obowiązująca w Polsce norma na smród, jeśli tak to proszę o jej podanie ???
Ta policjantka to chyba ma lepszy węch niż psy na przejściach granicznych ...
Prace w końcowej fazie: https://www.mos.gov.pl/srodowisko/uciazliwosc-zapachowa/Każdy biznes uciążliwy dla otoczenia można zamknąć na podstawie szkodliwości odoru dla zdrowia ludzi. https://finanse.wp.pl/smierdzacy-biznes-uchyla-sie-furtka-dla-mieszkancow-skarzacych-sie-na-smrod-z-okolicznych-zakladow-6116515708446337a
jedno pytanko - czy jest jakaś obowiązująca w Polsce norma na smród, jeśli tak to proszę o jej podanie ???
Ta policjantka to chyba ma lepszy węch niż psy na przejściach granicznych ...
Prace w końcowej fazie: https://www.mos.gov.pl/srodowisko/uciazliwosc-zapachowa/Każdy biznes uciążliwy dla otoczenia można zamknąć na podstawie szkodliwości odoru dla zdrowia ludzi. https://finanse.wp.pl/smierdzacy-biznes-uchyla-sie-furtka-dla-mieszkancow-skarzacych-sie-na-smrod-z-okolicznych-zakladow-6116515708446337a