Ulica Jagiellońska. Przejście dla pieszych koło Kamiennego Mostu. Na chodnikach po obu stronach kilkadziesiąt osób niecierpliwie czeka na zielone światło. Wreszcie się zapaliło i ludzie rzucają się do przodu. Młoda kobieta w skórzanych spodniach, z komórką przy uchu robi trzy kroki, ale nagle zmienia kierunek i idzie na ukos. Pewnie wydaje się jej, że tak jest bliżej, szybciej. W połowie jezdni wpada na mężczyznę, który idzie prawidłowo na wprost. Potrąca go i odwraca się krzycząc: – Ślepy czy co?
Inna sytuacja na tym samym przejściu. Wśród czekających na zielone światło stoi dwójka młodych rowerzystów ze słuchawkami na uszach. Rowery ustawione prostopadle do jezdni skutecznie blokują prawie całą szerokość chodnika i przechodniom wypada tylko czekać na zielone światło, żeby mogli pójść dalej. Następny obrazek. Most Orląt Przemyskich. Na samym środku dwie młode mamy z wózkami spotkały trzecią, również z wózkiem. Zaczyna się oglądanie dzidziusiów i w tym momencie zupełnie przestaje być ważne, że dość wąski chodnik jest zupełnie zatarasowany i przechodnie muszą się przeciskać między wózkami a barierką. Można przytoczyć jeszcze wiele takich przykładów. Z tego wynika, że ludziom brakuje świadomości, że oprócz nich jeszcze są inni. Po prostu nie potrafimy ze sobą współpracować. Na ulicy, w sklepie, w szkole, w pracy, nie wspominając o parlamencie czy rządzie, gdzie jest to szczególnie widoczne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tak sie zachowują , bo dziadkowie zapomnieli przed śmiercia przypomnieć ,że w czasie ostatniej wojny gdy chodnikiem szli hitlerowcy , a nikt nie zszedł im z chodnika , to dostawał razy kolbami karabinu aż go krew oblewała . A gdy maiał jakieś " ale" , to za moment oglądał lufę karabinu .
Tak sie zachowują , bo dziadkowie zapomnieli przed śmiercia przypomnieć ,że w czasie ostatniej wojny gdy chodnikiem szli hitlerowcy , a nikt nie zszedł im z chodnika , to dostawał razy kolbami karabinu aż go krew oblewała . A gdy maiał jakieś " ale" , to za moment oglądał lufę karabinu .