Lokatorzy kamienic i domów usytuowanych przy nadsańskim deptaku w Przemyślu narzekają na sąsiedztwo działającego tam baru. Głównie przeszkadzają im urządzane późnymi popołudniami imprezy. Twierdzą, że poziom nagłośnienia jest trudny do zaakceptowania. Dlatego domagają się interwencji władz samorządowych.
W petycji do Roberta Chomy, prezydenta Przemyśla, mieszkańcy proszą o interwencję w sprawie dręczącego hałasu, który „spowodowany jest koncertami [paywall] disco i imprezami karaoke na trasie przy ul. Wybrzeże Jana Pawła II, nad Sanem”. Przekonują, że od ubiegłego roku właściciel zlokalizowanej tam „budki z piwem” kilka razy w tygodniu organizuje kilkugodzinne występy muzyczne z nagłośnieniem. Jego poziom – zdaniem wspomnianych – jest trudny do zaakceptowania dla mieszkańców sąsiednich domów, także po drugiej stronie rzeki.
„Hałas jest zanieczyszczeniem środowiska, równie istotnym jak i inne rodzaje zanieczyszczeń; uważamy, że Urząd Miejski powinien dbać o dobro wszystkich mieszkańców” – piszą. „Czy Urząd Miejski udzielił zezwolenia na tego rodzaju działalność, tzn. występy muzyczne w przestrzeni publicznej, i czy wobec tego, nie ma obowiązku kontrolować głośności takich występów?” – dopytują przemyślanie. „Chcielibyśmy wierzyć, że władze miejskie nie będą bezsilne w tej sprawie” – kończą.
Stosownej reakcji żąda również Towarzystwo Ulepszania Miasta.
„Zdajemy sobie sprawę, że planowane przez właściciela imprezy kończą się o przewidzianej prawem godzinie 22, ale uważamy, że te cotygodniowe imprezy są zbyt głośne i słyszane na ogromnym obszarze tak dokładnie, że z pewnością przekraczają dopuszczalne prawem normy dźwiękowe i granice dobrego smaku” – piszą działacze organizacji mając nadzieję na reakcję ze strony gospodarza miasta. Jednocześnie zadają szereg pytań. Są zainteresowani, m.in. tym, na jakich warunkach obiekt jest użytkowany przez obecnego najemcę, czy wydano pozwolenie na blaszany budynek (siedzibę baru), czy są plany remontu toalet przy tarasie, tak, aby służyły osobom spacerującym deptakiem?
Witold Wołczyk z Kancelarii Prezydenta Przemyśla informuje, że magistrat „bada sprawę”.
– Zainteresowani nią wkrótce otrzymają stosowną odpowiedź – zapewnia.
Jan Geneja, komendant straży Miejskiej w Przemyślu, przyznaje, że do kierowanej przez niego formacji regularnie telefonują osoby domagające się interwencji na tarasie.
– Prowadzimy postępowanie, które prawdopodobnie zakończy się skierowaniem wniosku do sądu w związku z wykroczeniem – wyjaśnia Geneja. – Przepisy o ochronie środowiska zabraniają używania instalacji lub urządzeń nagłaśniających na publicznie dostępnych terenach miast, terenach zabudowanych oraz na terenach przeznaczonych na cele rekreacyjno-wypoczynkowe. Tego zapisu nie stosuje się do okazjonalnych uroczystości związanych z kultem religijnym, imprezami sportowymi, handlowymi, rozrywkowymi i innymi lokalnymi zgromadzeniami – tłumaczy.
Bogusław Nowak, właściciel baru, zapewnia, że działa w granicach prawa.
– Prowadzę legalną działalność gospodarczą – mówi. – Oczywiście zawsze znajdą się malkontenci, którym to przeszkadza. Proszę zwrócić uwagę na liczną grupę zwolenników mojej inicjatywy. Wczoraj (w niedzielę, 26 bm. – przyp. red.) didżej prowadzący u mnie imprezy miał wyjazd i był nieobecny. Mnóstwo ludzi było tym zawiedzionych. Miasto ma swoje uwarunkowania i stąd jego specyfika, choćby muzyka na ulicy i klienci spędzający przy niej mile czas. Rozumiem pewne, istniejące przyzwyczajenia, ale tego nie da się utrzymać z uwagi na postęp – uważa.
W opinii Nowaka bardzo prawdopodobne, że ktoś, chce przejąć taras.
– Stąd tego rodzaju działania, a Towarzystwo Ulepszania Miasta pozostaje wyłącznie narzędziem do osiągnięcia celu – domniemuje.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wlascicielem tarasu z tego ,co wiem byl lub dalej jest byly funkcjonariusz SB wiec wyzej wala nikt nie podskoczy.
Dziadkom wszystko przeszkadza. Już niedługo będą mieli spokój i to święty - tam jest cisza jak makiem zasiał.
Narzekają tez na wywalanie kanalizacji podczas ulew do mieszkań , piwnic , suteren , garaży , lokali , komórek itd . Władze obiecał 5 lat temu wybudowac spust burzowy i na obietnicach się skończyło .
To kareoke to jest masakra. Nawet na kopcu słychać te darcia. Ale dobry sposób, by wypłoszyć młodzież znad Sanu.
A jeżeli ktoś posiada małe dziecko to może wieczorem chciałby spędzić czas w ciszy a nie z hałasem .współczuję
mnie też za glosno 6 rano dzwony bija ale nic nato nie zrobię ale jak czasami cos sie dzieje nad sanem to dziadki podnosza raban
Taras powinien byc miejscem kameralnym a nie biesiady tanecznej. To miejsce jest ochydne, od kilku kilkunastu lat nie zainwestiowano tam ani zlotowki dla poprawienia wizerunku tego miejsc. Na takim tarasie z pieknym widokiem na wode powinny byc fotele , kwiaty .to miejsce powinno przyciagac spacerowicza, a nastawione jest na łupanie kasy i tylko kasy. A jeszcze ten ToiToi wsadzony na schody prowadzace pod taras , syf syf. Jak tam moze smakowac piwo .
Panie Nowak prosze Pana zeby Pan sie sie poddawal dlatego ze, niedaleko Pana lokalizacji bedzie nie dlugo oddana kladka dla pieszych co w znacznym stopniu poprawi w Pana okolicy ruch w Pana biznesie. Zwietrzyli tu okazje okoliczni pseldo biznesmeni by pana z tego tarasu usunac. Proponuje wyciszyc temat do czasu otwarcia kladki i w ten to sposob pozamykac pyski hinom przemyskim tak zeby nie mieli mozliwosci podjecia dzialan administracyjnych przeciw Panu. A po tym czasie referendum.
Tu i tak w Przemyślu się nic nie dzieje jedyna atrakcja a po za tym cisza nocna jest od 22 i decybele nie prsekraczaja i na zadnym kopcu nic nie słychać bo mieszkam nie daleko tak że bzdura a starsze osoby zawsze moga kupić sobie stopery do uszu
Tak w pelni popieram ten pomysl, stare baby z chlopami powinni zapalic sebie dobrego skreta a w tedy kazda muzyka zaczyna byc piekna i za cicha.
nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka
Nawet nie zauważysz kiedy znajdziesz się na ich miejscu.
Kto zainwestuje w Twój pomysł? Ty? Czy może jesteś za zmuszeniem tysięcy innych Przemyślan do sfinansowania jego realizacji? Życie jest brutalne, a zadłużone miasto Polski B ma inne priorytety niż fotele na tarasach.
Ja mysle ze do 22 moze grac a po to wiadomo cisza. Najlepiej niech sie nic nie dzieje i w kosciele siedziec. Takie miasto ładne a wielkie g.... w nim sie dzieje.
cisza nocna jest o 22 wiec tak zawsze sie konczy o czasie a starsi ludzie wydziwiaja mie tylko mlodziesz tam chodzi ale starsze osoby tez po 60 70 a nawet po 80 wiec ludzie dajcie spokoj starsi ludzie tez tam siedza i spiewaja wiec wadpie ze zostanie zlikfidowanie duzo osob bedzie za zostaniem tej karaoki
Tak najlepiej żeby U nas w Przemyślu nic się nie działo bo po co tego nie tamtego nie K...A co za cyrk nie dziwię się Jagny też muzyka puszczają była po 22 ludzie ogarnijcie się niech coś zacznie się dziać a nie narzekanie i zakazy
Wycie tego pseudo elwisa to masakra cbodzilem na taras co roku raz w tygodniu i zostawialem grube pieniadze ale to koniec Lysy z tarasu dla mnie byle by wydrzec jak najwięcej flo a dziswczynom pla i gorzej niz przy ulotkach bedzie kladka napewno Grzybki po druiej stronie skorzystaja
Ten Toi toi wiecznie zasrany nie wiem Lysy moze bys pomyslal zeby częściej go wymieniac?
Kiego chu.a chcecie, czy tak jest przez cały rok? Zawiść i żal wam d.pa ściska, oni się bawią a ja nie mogę no to zadzwonię na straż,a co!
atrakcją nazywasz to idiotyczne wycie słyszalne na pół miasta ?
czerupa puknij sie w rozum...nie każdemu odpowiada słuchanie tego pseudospiewu... malomiasteczkowa atrakcją! MASAKRA i OBCIACH!!!
Malomiasteczkowa atrakcja. Przemyślu zaczynasz upadac!
Starym truchłom wszystko przeszkadza, jak chcą cisze niech sobie idą do lasu i niech się cieszą że to nie Warszawa albo Wrocław gdzie dopiero mieli by hałas i ruch pojazdów przez całą noc.
Imprezy w Warszawie , Wrocławiu czy Krakowie wyglądają inaczej. Zapewne nigdy nie brałeś w nich udziału. A warto. To co się odprawia na tarasie to żenada i tyle
Stary rob kase I miej ich wszystkich w dupie
A mi przeszkadza procesja i msza słyszalna z głosnikow poza kosciołem i co?
Dobre, obrażanie się że niby ''małomiasteczkowe atrakcje'' nie przystoja wielkiemu Przemyślowi. A niby czym jest ten nasz Przemyśl.
Jest stanowczo za głośno nawet piwa nie można się w spokoju napić , jakby to ściszyli to jeszcze spoko :)
No I co ze byl w SB ?? czy cos mu udowodniono . To Mazowiecki oddzielil wszystko gruba kreska . Wiec odczepcie sie od goscia. A to ze jest nie ugiety to chwala mu za to ze walczy z ta cala cholota administracyjna.Spoleczenstwo glupie wiec nie wie ze wladza w ich glosach jest ,co ciagle wam ten facet przypomina tylko wy ciemnogrodzie przemyski nie wiecie co to jest liberumveto.
Mi przeszkadzaja tlumy powracajace z kalwarii,procesja w Boze Cialo I wiele roznych glupot przekraczajacych mury koscielne.
parę domów na krzyż koło tarasu won zazdrośniki
Oj, słabiutka ta dzisiejsza gazeta, słabiuteńka!!!!
karaoke nad Sanem to jedna z lepszych imprez w Przemyślu. Serdecznie pozdrawiam z Węgier. Tu nie ma takich spontanicznych i luzackich imprez.
udowodniono mu że molestował nieletnie dziewczynki. za krótko żyjesz, za mało wiesz...
w was siedzi jeszcze komuna mentalna, żal mi was...
twój smród też czuć na kopcu jak stoisz nad sanem
Ja ci udowodnię przestępstwo pomówienia debilu, twój ip jest namierzony. Złapiesz wyrok, przestaniesz kogoś oczerniać.
Wlascicielem tarasu z tego ,co wiem byl lub dalej jest byly funkcjonariusz SB wiec wyzej wala nikt nie podskoczy.
Dziadkom wszystko przeszkadza. Już niedługo będą mieli spokój i to święty - tam jest cisza jak makiem zasiał.
Narzekają tez na wywalanie kanalizacji podczas ulew do mieszkań , piwnic , suteren , garaży , lokali , komórek itd . Władze obiecał 5 lat temu wybudowac spust burzowy i na obietnicach się skończyło .