Z czterema nowymi twarzami przygotowania do sezonu 2023 – 2024 w koszykarskiej Pekao SA 1. Lidze Koszykówki Mężczyzn rozpocznie zespół Niedźwiadków Chemart Przemyśl. Beniaminek zaplecza Orlen Basket Ligi 29 lipca br. rozpoczął kilkudniowy obóz w Zakopanem, a od 9 sierpnia br. formę szlifować będzie w Przemyślu.
Czasu na podsumowania minionej kampanii zbyt wiele nie było. Wyzwanie przed Przemyskimi Niedźwiadkami jest o niebo poważniejsze, stąd skrupulatne rozplanowanie okresu przygotowawczego ma bardzo istotne znaczenie. Jak zwykle w tego typu sytuacjach bywa, trener Daniel Puchalski rozpoczął je od kompletowania składu.
Wiadomo było, że w zespole z poprzedniego sezonu pozostaną niemal wszyscy gracze. To było istotne w kontekście awansu drugiego zespołu do II ligi. Jak najszerszy skład pozwala na swobodę działań, pożyteczniejsze treningi i znacznie większą rotację. Jedynymi ubytkami było pożegnanie bardzo doświadczonego centra Rafała Kulikowskiego oraz Paula Lunguanę.
– Już jestem po bardzo zaawansowanych rozmowach z nowymi twarzami, które pojawią się w zespole. Dopóki jednak nie będzie parafki na kontrakcie, nie chcę podawać nazwisk. Powiem o pozycjach. Otóż potrzebuję do zespołu dwóch piątek, czyli centrów. I takowi do nas dołączą. Szukałem kogoś o charakterystyce Bartka Bala. Kogoś, kto może zagrać na obwodzie, ale i przeciwko niskim skrzydłowym. Będzie stwarzać zagrożenie z dystansu, ale i zagra pod kosz. Mam już swojego faworyta. Na pewno potrzebujemy także drugiej jedynki, czyli rozgrywającego, bo Rafał (Serwański – przyp. aut.) coraz częściej i lepiej gra na pozycji numer dwa. Strach, jaki nam w zeszłym sezonie zajrzał nam w oczy po kontuzjach Rafała i Kacpra (Majki – przyp. aut.), nie może się już zdarzyć. Chcę, aby nowy był doświadczony i pomógł wspomnianym
– powiedział na początku czerwca br. szkoleniowiec Niedźwiadków.
Rafała Serwańskiego i Kacpra Majkę w prowadzeniu gry wspomoże 35-letni Serb Edi Sinadinović, który w poprzednim sezonie był motorem napędowym zespołu Mazeikai BC, występującego w II lidze na Litwie. W jego wypadku wiek to tylko cyfry. Liczący 192 cm wzrostu playmaker imponuje motoryką i przygotowaniem fizycznym. Jest znakomitym defensorem. Nie jest typowym strzelcem, a jego domeną jest obsługa kolegów kończącymi podaniami. W teamie z Możejków wystąpił w 24 meczach. Średnio przebywał na parkiecie 26 minut, zdobywając 7,3 punktów, mając 2 zbiórki i aż 4,8 asyst na spotkanie. W swojej bogatej karierze był rekordzistą pod względem ilości asyst w najwyższej klasie rozgrywkowej w: Czechach (Brno BC), Bośni i Hercegowiny (HKK Zrinjski Mostar) oraz Estonii (Kalev Tallin). Reprezentował także barwy znakomitych europejskich marek, by wspomnieć o serbskim Partizanie Belgrad, greckich – PAOK Saloniki i AEK Ateny czy łotewskiego Liepaja BK. Grał również w: Bułgarii, Rumunii i Macedonii Północnej. Większej rekomendacji nie trzeba. Palców jednej dłoni wystarczy, aby wymienić zawodników z obecnej Pekao SA 1. Ligi Koszykówki Mężczyzn, którzy byliby w stanie zaistnieć na zapleczu litewskiej ekstraklasy. A może nawet dłoni nie byłoby trzeba…
– Do świetnej grupy utalentowanych i bardzo perspektywicznych zawodników, których chcemy rozwijać w grze, potrzebowałem bardzo doświadczonego rozgrywającego. Zawodnika, który uruchomi ich potencjał w ataku i będzie miał wpływ na rozwój naszych obwodowych i podkoszowych. Uważam, że Edi jest idealnie do tego skrojony. Do zespołu dołożyliśmy nie łyżkę, ale chochlę doświadczenia
Reklama
– powiedział D. Puchalski.
Drugim wzmocnieniem zespołu jest 24-letni, mierzący 196 cm wzrostu, wychowanek krakowskiej Wisły Michał Chrabota. Chcący się rozwijać, bardzo inteligentny i waleczny koszykarz. Z powodzeniem godzący grę na pozycjach rzucającego obrońcy i niskiego skrzydłowego w poprzednim sezonie był wyróżniającym się zawodnikiem I-ligowej Polonii Bytom. Rozegrał w niej 34 mecze (25 w wyjściowej „piątce”), zdobywając średnio 11,4 pkt (389 pkt) i notując 3,1 zbiórki oraz 1,2 asysty na mecz.
Dwójkę centrów w nadchodzącym sezonie tworzyć będą Michał Marek i Sebastian Rompa.
Ten pierwszy ma 26 lat i 208 cm wzrostu. Karierę na koszykarskich parkietach rozpoczął w MKK Pyrze Poznań. Osiem lat temu, w 2015 r., zadebiutował w polskiej ekstraklasie. Zaliczył po kilka minut w PGE Turowie Zgorzelec i Polfarmexie Kutno, w którym występował przez dwa kolejne lat. Ostatnie cztery sezony spędził w: Poznaniu, Kołobrzegu, Zgorzelcu i Wałbrzychu. W sezonie 2022 – 2023 w Górniku Trans.eu Zamek Książ Wałbrzych zagrał zaledwie w 7 meczach. Średnio na parkiecie spędził ponad 14 minut, zdobywając 2,6 pkt i mając 5,6 zbiórki na spotkanie. Nie mógł więcej, bo dopadła go ciężka kontuzja, która w zasadzie zawaliła mu całą kampanię.
– Michał ma już bagaż doświadczeń boiskowych, z ekstraklasą włącznie, ale jednocześnie jest zmotywowany do pracy i wygrywania. Podobnie jak nasza młodzież. Specjalistyczne badania lekarskie i wydolnościowe potwierdziły jego gotowość do pracy. Wierzymy że to będzie nasz wspólny, dobry sezon
– zapewnił D. Puchalski.
S. Rompa ma 22 lata i 210 cm wzrostu. Jest wychowankiem Trefla Sopot, w którym zadebiutował w ekstraklasie. W poprzednim sezonie występował w I-ligowym MKKS Żak Koszalin. W 24 meczach spędził na parkiecie średnio 16 minut, zdobywając 4,5 pkt, zgarniając średnio 4 piłki z tablic i notując 1,5 bloku na mecz.
– Sebastian jest kolejnym zawodnikiem, któremu nie zabraknie motywacji do pracy nad swoim rozwojem. Stawia na swój rozwój z Niedźwiadkami, a my na swój z Sebastianem. Co ważne, jest obok Maksa Egnera, Maćka Puchalskiego i Bruna Chalickiego kolejnym zawodnikiem młodzieżowym w zespole
– powiedział D. Puchalski.
Szkoda, że nie udało się pozyskać do zespołu niezwykle utalentowanego, 18-letniego rozgrywającego, młodzieżowego reprezentanta Polski z jednego ze śląskich zespołów, z którym Niedźwiadki Chemart rywalizowały w poprzednim sezonie w grupie C II ligi. Ale co się odwlecze, to nie uciecze…
To koncepcja, którą obrał na pierwszy sezon występów w I lidze D. Puchalski. Z suchych liczb wynika, że Niedźwiadki dysponować będą najwyższym składem spośród wszystkich ekip zaplecza OBL (sześciu zawodników liczących 200 cm – przyp. aut.). Składem młodym, ambitnym, głodnym laurów, chcącym pracować. Składem, nad którym pieczę na parkiecie swoim ogromnym doświadczeniem będzie sprawować 35-letni E. Sinadinović. Zestaw personalny, który wygląda na nieźle zbilansowany, w którym akcenty tak w defensywie, jak i ofensywie mogą się równoważyć. Pomysł intrygujący, który w szerszej perspektywie może zaskoczyć niejedną, stawianą w roli faworyta, ekipę. Do inauguracji I-ligowych zmagań dojdzie najprawdopodobniej w ostatni weekend września br., a do rywalizacji przystąpi 18 drużyn.
Jak już wspomnieliśmy, przemyślanie okres przygotowawczy rozpoczną od obozu w stolicy polskich Tatr, czyli Zakopanem 29 lipca br. 9 sierpnia br. treningi już ukierunkowane pod koszykarskie niuanse rozpoczną w Przemyślu. W planach mają rozegranie kilku meczów kontrolnych, w tym m.in. w ramach mistrzostw Podkarpacia.
Ale tak naprawdę tzw. preseason zainaugurowali na początku czerwca br.
– To prawda. Rozpoczęliśmy go od współpracy z panią fizjolog Anną Lukanovą-Jakubowską z Energy and Sport. To wybitna osoba, która zajmuje się między innymi przygotowaniem i formą piłkarskiej ekipy Paris Saint Germain. Każdy zawodnik dostał precyzyjny plan pracy nad energetyką i go zrealizował
– powiedział D. Puchalski.
Absolutnie nie można obecnie powiedzieć, na co będzie w nadchodzącym sezonie stać Przemyskie Niedźwiadki. Trudno także wskazać zdecydowanego faworyta Pekao SA 1. Ligi Koszykówki Mężczyzn. Wszystko zweryfikuje parkiet.
– Wszystko wygląda tak, jak sobie wymyśliłem i jak chciałem. Skład jest już zamknięty. Każdy zawodnik to inna historia, każdy chce się rozwijać, iść do przodu. Naprawdę jest z kim pracować
– podsumował D. Puchalski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze