Dziecko drogą lotniczą trafiło do Centrum Urazowego w Rzeszowie. Według nieoficjalnych informacji, wystrzelił kubek termiczny z wrzątkiem.
Dramat rozegrał się w sobotę w Woli Krzywieckiej w powiecie przemyskim.
Do 2-miesięcznego dziecka oparzonego wrzątkiem został zadysponowany zespół ratownictwa medycznego z Nienadowej.
– Ratownicy po przybyciu na miejsce, stwierdzili rozległe oparzenia pleców i ramienia I i II stopnia. Zabezpieczono dziecko i w celu zapewnienia jak najszybszego transportu do szpitala wezwano Ratownika 10 z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Sanoku – opisuje Marek Janowski, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu.
Dziecko drogą lotniczą trafiło do Centrum Urazowego w Rzeszowie.
Według nieoficjalnych informacji, wystrzelił kubek termiczny z wrzątkiem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Na szczęście, ze dziecko nie miało tego trzeciego najgorszego stopnia... , w razie oparzeń niemowląt trzeba zachować zimna krew i szybko udać się do szpitalahttps://www.mojniemowlak.pl/oparzenia-u-dzieci/
Na szczęście, ze dziecko nie miało tego trzeciego najgorszego stopnia... , w razie oparzeń niemowląt trzeba zachować zimna krew i szybko udać się do szpitalahttps://www.mojniemowlak.pl/oparzenia-u-dzieci/