„Nie ma możliwości, by PKP Cargo upadło czy zostało zlikwidowane. Informacje o rzekomych planach likwidacji są nieprawdziwe. Spółka ma szczególne, strategiczne znaczenie dla naszego kraju” – można przeczytać w specjalnym komunikacie wydanym przez szefostwo spółki PKP Cargo. Ale coś jednak cały czas wisi w powietrzu. Niepewność jutra zwykłych pracowników, bojaźń o utratę miejsc pracy. Posłanka Prawa i Sprawiedliwości z Jarosławia Anna Schmidt wystosowała w tej sprawie interpelację do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka.
Pod koniec czerwca br. zarząd tej spółki zaproponował pracownikom zrzeczenie się części przywilejów wynikających z Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy i zastąpienie ich systemem motywacyjnym, opartym na efektywności pracy. Celem miało być uniknięcie zwolnień grupowych. Układ obowiązuje do połowy 2026 r., odstąpienie lub wyłączenie najbardziej kosztownych elementów owego układu – w ocenie władz spółki – umożliwiłoby osiągnięcie efektów oszczędnościowych porównywalnych do zaplanowanych na 2025 r. efektów redukcji zatrudnienia. Chodziło o rezygnację z elementów wykraczających ponad Kodeks Pracy, jak m.in. wyższe niż wynikające z KP wynagrodzenie za czas choroby czy dłuższe okresy wypowiedzenia w przypadku rozwiązania umów o pracę z przyczyn niedotyczących pracowników.
Niedawno spółka PKP Cargo poinformowała, że do 31 lipca br. nie otrzymała odpowiedzi związków zawodowych na propozycje ograniczenia układu zbiorowego pracy, wobec czego rozpoczyna zwolnienia grupowe. Potrwają do 30 września br. i obejmą do 765 pracowników...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 82% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze