Reklama

Niepozorna pustułka i arcyskomplikowane zaklęcie. Mistrzowie ortografii wyłonieni [ZDJĘCIA]


O tytuł mistrza polskiej ortografii rywalizowali w Zespole Szkół Zawodowych im. Króla Jana III Sobieskiego w Przeworsku uczniowie szkół podstawowych z terenu powiatu przeworskiego. 17. już edycja konkursu nawet najbardziej wprawionych w ortograficznych bojach mogła wywieźć na manowce.


Konkurs pod hasłem  „I Ty możesz zostać Mistrzem polskiej ortografii” był płaszczyzną rywalizacji dla uczniów szkół podstawowych w: Siedleczce, Grzęsce, SP 1, SP 2 i SP 3 w Przeworsku, Studzianie, Żurawiczkach oraz Kańczudze. Osobno zmagali się z ortograficznymi pułapkami uczniowie z klas 4 – 6 i 7 – 8. A tych naprawdę nie brakowało.

„Sówka zaczęła wnet pohukiwać, fikać koziołki na metalowym drążku, kręcić piruety na zakrzywionym dzióbku – tak brzmiało jedno ze zdań tegorocznego dyktanda. I choć wydawać by się mogło, że nawiązywało ono treścią do tematów ornitologicznych, w rzeczywistości zawiodło piszących do świata magii i czarodziejskich sztuczek. Uczestnicy musieli się zmierzyć z tekstem pełnym pułapek ortograficznych – w treści nie brakowało bowiem wyrazów sprawdzających znajomość zasad polskiej pisowni, jak choćby: alchemik, mierzwić, próba, sztukmistrz, arcyskomplikowany czy ohydztwo. Wśród startujących kategorii klas 4 – 6 najlepiej poradzili sobie z nimi: Amelia Pikuła (SP w Kańczudze), uzyskując tytuł mistrza ortografii, natomiast wicemistrzami zostali: Jan Blok (SP nr 1 w Przeworsku), Oliwia Dyndał (SP w Żurawiczkach) i Amelia Lomper (SP w Żurawiczkach). Z kolei w grupie uczniów klas 7 – 8 na tytuł mistrza zasłużyła Milena Ziobrowska (SP w Grzęsce), natomiast wicemistrzostwo wywalczyli sobie: Ewelina Kud (SP w Studzianie) i Miłosz Stącel (SP w Grzęsce). Uczniowie, oprócz dyplomów, odebrali nagrody rzeczowe ufundowane przez powiat przeworski, które na ich ręce przekazali  sekretarz powiatu Tomasz Kotliński i wicedyrektor ZSZ Kazimierz Fejdasz oraz nauczyciele języka polskiego.

Reklama

Fragment dyktanda „Czary-mary”

„(..) Alchemik drapał się po swojej rozczochranej brodzie, mierzwił bujną czuprynę, ochlapywał twarz chłodną wodą, przecierał zaczerwienione oczy. Wreszcie uznał, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik i można przeprowadzić generalną próbę. Pełen entuzjazmu przystąpił sztukmistrz do dzieła. Wezwał na pomoc wszystkie tajemne moce, dobre i złe duchy, swoich bardzo uczonych przodków. Najpierw podskoczył trzy razy, potem tupnął lewą nogą obutą w podkuty skórzany trzewik, a następnie w skupieniu wypowiedział arcyskomplikowane zaklęcie. Raz-dwa zamienił się w niepozorną pustułkę”.

Miejsce zdarzenia mapa Przemyśl
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/04/2026 16:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama