Idea Ekstremalnych Dróg Krzyżowych (EDK) w okresie katolickiego Wielkiego Postu jest od kilku lat dość popularna. Wielu śmiałków decyduje się na wyjątkową, zwykle kilkuosobową albo samotną pielgrzymkę. Podążają w duchu modlitwy i skupienia, niosąc ze sobą zawsze jakąś intencję. 1 kwietnia, o g. 22 pątnicy wyruszyli w nocną wędrówkę, modląc się o pokój w Ukrainie.
Czym się różni ekstremalna droga krzyżowa od innych?
„Ekstremalna, bo trzeba pokonać trasę minimum 40 km w nocy. Samotnie lub w skupieniu. Bez rozmów i pikników. Musi boleć, byś opuścił swoją strefę komfortu i powiedział Bogu: jestem tutaj nie dlatego, że masz coś dla mnie zrobić, jestem, bo chcę się z Tobą spotkać” – czytamy na stronie internetowej opisującej[paywall] temat Ekstremalnych Dróg Krzyżowych.
Jest to domena zrzeszająca zainteresowanych, którzy chcą wyruszyć w tak wyjątkową wędrówkę. Na stronie można odnaleźć także propozycje konkretnych tras, które liczą ponad 40 km. Proponowane trasy z Jarosławia prowadzą między innymi do Jodłówki, ale także dalej, na przykład do Kalwarii Pacławskiej (ponad 60 km) czy Hermanowej (58 km).
W piątek, o godzinie 21 w Zarzeczu rozpoczęła się msza św. pod przewodnictwem wikariusza Tomasza Podolaka, będąca także pierwszym etapem „Mojej Drogi Krzyżowej”, na którą mieli wyruszyć parafianie z Zarzecza.
Nie była to typowa Ekstremalna Droga Krzyżowa, ponieważ wędrowano w grupie liczącej około stu osób, jednak idea skupienia i zadumy towarzyszyła wszystkim uczestnikom. Była to noc, kiedy pogoda zdecydowanie nie sprzyjała pieszym wędrówkom, jednak dzięki temu zarzecka droga krzyżowa była bardziej ekstremalna i sprzyjała wyjściu poza własną strefę komfortu.
– Padający deszcz i śnieg, błoto i noc były dla każdego z uczestników krzyżem niesionym razem z Jezusem. A ostatnia stacja wdzięcznością, że daliśmy radę (...) Nie warto żyć normalnie, trzeba żyć ekstremalnie – mówi siostra Dorota.
Celem, oczywiście poza tym metafizycznym, była dla uczestników wieża widokowa w Pruchniku, gdzie po kilkunastu kilometrach wędrówki, w duchu modlitwy i pokuty, mieszkańcy Zarzecza i okolic dotarli około g. 2 w nocy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze