Nie tylko lokalna podstawówka nie miała do tej pory sali gimnastycznej z prawdziwego zdarzenia. Brakowało jej całej Krowicy Samej. Uczniowie na lekcje WF-u musieli przechodzić do sąsiedniego budynku, a dzieciaki na treningi jeździły z księdzem do pobliskiej miejscowości. Początkiem października to się zmieniło.
W Krowicy Samej uroczyście otwarto salę gimnastyczną przy Szkole Podstawowej im. Poety ks. Jana Twardowskiego. Jako pierwsza o jej powstanie zabiegała poprzednia dyrektorka szkoły Maria Kowaliszyn. Następnie pałeczkę przejęli obecna dyrektorka Jadwiga Chomyszyn i wicedyrektor Rafał Dubiel.
– Z chwilą, gdy powstała 8-letnia podstawówka, przestaliśmy się w szkole mieścić. Doszły nowe klasy, a nie chcieliśmy[paywall] dzielić dzieci na przedszkole i szkołę, więc szukaliśmy rozwiązania. Wtedy dysponowaliśmy małą salką do ćwiczeń, ale musieliśmy ją zaadaptować na klasę zerową i oddział przedszkolny, więc zostaliśmy z niczym. Przez ostatnie 2 lata wynajmowaliśmy salę w domu kultury, który jest naszym sąsiadem. Przechodzenie do innego budynku było kłopotliwe, zwłaszcza zimą, więc własna sala to dla nas wielka zmiana – podkreśla dyrektorka J. Chomyszyn.
Nowo wybudowana sala gimnastyczna mieści się przy budynku szkoły. Co prawda to nie hala, więc jest niepełnowymiarowa, ale za to nowoczesna. Klimatyzowana, wyposażona w tablicę wyświetlającą wyniki, system nagłaśniający, boiska do sportów różnych.
– Już dziś mamy spore osiągnięcia na gruncie kultury fizycznej, nowa sala jest zachętą, by było jeszcze lepiej. Posłuży nam jednak nie tylko do zajęć WF-u, mogą się tu odbywać szkolne uroczystości. Do tej pory dysponowaliśmy jedynie korytarzem, więc podejmowaliśmy niewiele przedsięwzięć, teraz to się może zmienić – podkreśla dyrektorka.
Salę zbudowano z całym zapleczem. Powstały 3 nowe sale lekcyjne dla zerówki i klas 6 i 7, gabinet logopedyczny i higienistki, kantorek, szatnie, pokój wuefisty, nawet siłownia. W tej ostatniej brakuje jeszcze sprzętu, ale placówka stara się pozyskać środki na ten cel.
To jeszcze nie koniec. Do końca roku przebudowany zostanie kort tenisowy, a szkolne boiska zmodernizowane. Wartość całego projektu to ponad 2 mln 800 tys. zł, w tym dofinansowanie ze środków Ministerstwa Sportu w kwocie przeszło miliona zł.
W szkole uczy się 115 osób, to uczniowie podstawówki i oddziału przedszkolnego. Jeśli dodać do tego maluszki z niepublicznego punktu przedszkolnego dla 3- – 5-latków, sala służyć będzie 153 dzieciakom. Placówka nie zamyka się jednak na osoby z zewnątrz, które chciałyby salę wynająć. – Drugiej takiej nie ma w całej miejscowości! Do tej pory dzieciaki jeździły z księdzem na treningi choćby piłki nożnej do sąsiedniej wsi. Nowa sala to korzyść dla całej społeczności. Stanowi dowód, że marzenia się spełniają – cieszy się J. Chomyszyn.
Jest też dowodem na owocną współpracę administracji rządowej i samorządowej. – Serdecznie dziękuję minister Annie Schmidt-Rodziewicz oraz wójtowi Wiesławowi Kaplowi za wsparcie i realizację inwestycji. Dziękujemy każdemu, kto przyczynił się do powstania sali, rodzicom i całej szkolnej społeczności – podkreśla dyrektorka.
Po symbolicznym otwarciu sali poprzez przecięcie wstęgi, proboszcz ks. Paweł Kruk, poświęcił obiekt, a uczniowie uświetnili uroczystość barwnym występem artystycznym. Gości natomiast odznaczono medalami „Przyjaciół Szkoły Podstawowej w Krowicy Samej”.
– Zainspirował mnie do tego scenariusz uroczystości. Motyw nawiązywał do igrzysk olimpijskich, więc pomyślałam, że każdy z gości wykona honorowy pierwszy strzał na bramkę i za to zostanie obdarowany przez dzieci pamiątkowym medalem – opowiada J. Chomyszyn. Uhonorowani zostali nie tylko przedstawiciele władzy, a każdy, komu nowa sala będzie służyć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze