Reklama

Nowatorski zabieg w szpitalu w Przemyślu. Zyskają pacjenci kardiologiczni

Innowacyjną metodę leczenia problemów kardiologicznych zastosowano na oddziale kardiologii przemyskiego szpitala na Monte Cassino. Dwaj przemyscy kardiolodzy Marcin Dołemski i Wojciech Szpyrka wszczepili pacjentowi rozrusznik serca stymulujący pęczek Hisa. „To kolejny krok w rozwoju leczenia problemów kardiologicznych” – informuje szpital.

W Wojewódzkim Szpitalu im. św. Ojca Pio w Przemyślu nowatorską metodę, polegającą na wszczepieniu rozrusznika serca stymulującego pęczek Hisa, zastosowano po raz pierwszy.

Na czym polega jej innowacyjność?

– Jest to najbardziej fizjologiczna, czyli naturalna metoda stymulacji ludzkiego serca – informuje lek. Marcin Dołemski wykonujący zabieg.

– Elektroda stymulująca zostaje wkręcona w niewielki obszar – pęczek Hisa z jego lewą odnogą, w którym znajdują się własne struktury układu bodźco-przewodzącego serca pacjenta. W efekcie impuls elektryczny jest dalej[paywall] przewodzony w sposób naturalny, tak jak się to dzieje u zdrowych ludzi. Skurcz serca jest wówczas bardziej efektywny – wyjaśnia, dodając jednocześnie, że przy tej metodzie ryzyko działań niepożądanych, które mogły się zdarzać przy klasycznych rozrusznikach, jest znikome.

Jak dodaje kierownik przemyskiej kardiologii dr n. med. Łukasz Wiśniowski, dla wielu pacjentów zastosowanie tej metody to szansa na lepsze i dłuższe życie. Zdaniem lekarza to rozwiązanie bardzo korzystne zwłaszcza u chorych z już istniejącą niewydolnością serca, bo nie pogarsza się i tak już upośledzona jego funkcja hemodynamiczna oraz u młodszych osób, bez istotnej choroby serca.

– Chodzi o to, żeby po 20 czy 30 latach od wszczepienia stymulatora czuli się tak dobrze jak dziś – tłumaczy dr n. med. Ł. Wiśniowski.

Pierwsi pacjenci zadowoleni z efektów

Jednym z pacjentów, który został zakwalifikowany do leczenia nową metodą, jest Stanisław Szydłowski. Dzień po zabiegu podkreślał wyraźną różnicę w samopoczuciu.

– Wszystko przebiegło bezboleśnie i bezproblemowo. Przedtem kręciło mi się w głowie, teraz jest wszystko w porządku – skomentował.

Na podobną korzystną zmianę w samopoczuciu wskazał też pan Jerzy, inny pacjent, u którego zastosowno tę samą metodę leczenia. Przed zabiegiem uskarżał się na zawroty głowy, pocenie się nawet przy niewielkim wysiłku, kołatanie serca, duszności. – Czuję, że nastąpiła duża poprawa, jest dużo lepiej niż przed zabiegiem – stwierdził.

Stymulacja pęczka Hisa uzupełnia dotąd wykonywane procedury specjalistyczne na oddziale kardiologii przemyskiego szpitala, jakimi są: klasyczna stymulacja prawokomorowa, wszczepianie kardiowerterów-defibrylatorów, stymulacja resynchronizująca serca, a także ablacje podłoża zaburzeń rytmu serca.

Do tego typu leczenia kwalifikowane są na razie niektóre grupy pacjentów, ale szpital nie wyklucza, że w najbliższej przyszłości metoda będzie dostępna w coraz większym stopniu.

– Będziemy się starać, aby ta metoda była stosowana coraz powszechniej – zapowiada dyrektor szpitala w Przemyślu Barbara Stawarz.
ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama