Wóz na drewnianych kołach o zaprzęgu konnym do przewozu beczki z wodą do gaszenia pożaru trafił do Muzeum Pożarnictwa w Przeworsku. Ochotnicza Straż Pożarna znad Mleczki takimi właśnie beczkami dowoziła wodę z rzeki podczas wybuchu wielkiego pożaru w Przeworsku w środku nocy z 25 na 26 kwietnia 1930 r.
Wóz na drewnianych kołach o zaprzęgu konnym został wykonany w Zakładzie Kowalskim Karola Benbenka w Przeworsku, który posiada ponad 100-letnią tradycję. Drewniana beczka na wodę o długości 3 m i pojemności ok. 500 litów, która była zamontowana na wozie, znajdowała się już w zbiorach muzeum. Pochodzi z 1922 r.[paywall]
– Wykonał ją zapewne miejscowy bednarz, z drewnianych dębowych klepek, spiętych metalowymi obręczami z taśmy zwanej bednarką. Tego typu beczki były dawniej podstawowym sprzętem na wyposażeniu ochotniczych straży pożarnych na terenie powiatu przeworskiego
Reklama
– wyjaśnił Wojciech Kruk z Działu Historii Pożarnictwa Muzeum Pożarnictwa w Przeworsku.
Ochotnicza Straż Pożarna z Przeworska takimi właśnie beczkami dowoziła wodę z Mleczki podczas wybuchu wielkiego pożaru w Przeworsku w środku nocy z 25 na 26 kwietnia 1930 r.
– Pożar objął swoim zasięgiem głównie zabudowę w rynku. Rozprzestrzeniał się bardzo szybko, obejmując po kolei jedną trzecią części zabudowań na ulicach: Kościuszki, Lwowskiej, Krakowskiej.

Wypaliła się cała ulica Długa (obecnie ul. Kazimierzowska i Kilińskiego (przyp. aut.), Englarda (obecnie ul. Krótka), Fiakierska (obecnie ul. Grunwaldzka – „zielony rynek”). Mleczka była głównym zbiornikiem wody na wypadek pożaru w mieście, i dawała tyle wody, jakie było zapotrzebowanie
Reklama
– podsumował W. Kruk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze