Miesiąc po dramatycznym wypadku z udziałem obywateli Ukrainy, w miejscu, gdzie do niego doszło, stanął nowy, drewniany krzyż. Poprzedni został staranowany przez autokar.
Tragedia rozegrała się na ostrym zakręcie drogi krajowej nr 28 w Leszczawie Dolnej w gminie Bircza w powiecie przemyskim. Autokar, którym podróżowały 54 osoby, wypadł[paywall] z jezdni, przebił metalową barierę ochronną i staczając się po skarpie dachował na pobliskiej łące. Na miejscu zginęły 3 osoby, a ponad 40 zostało rannych. Kierowca pojazdu wyszedł z opresji bez szwanku. Śledczy podejrzewają, że przekroczył dopuszczalną prędkość. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Na tzw. zakręcie śmierci, gdzie rozegrał się dramat, stał drewniany krzyż upamiętniający ofiary wcześniejszych zdarzeń. Został zniszczony podczas sierpniowego wypadku. Kilka dni temu zastąpiono go nowym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Krzyż ? tam jest pilna potrzeba postawienia muru z żelbetonu lub wysepek na jezdni wymuszających zmniejszenie prędkości do 25kh . Krzyż tam stał 30 lat i jak widać nie zapobiegł następnej tragedii . Oczywiście opaczność Boża jest potrzebna ale zdrowy rozsadek kierujących wręcz pożądany .
Tam trzeba WYMUSIĆ zmniejszanie prędkości a nie tylko znaki stawiać plus krzyż. Można zrobić tak jak na ul. Paderewskiego w Przemyślu, można klasyczne progi zwalniające lub poprowadzić pas idący w kierunku Przemyśla nie po prostej tylko na 100, 150 metrów przed zakrętem zrobć na nim taki zygzak. Widziałem takie coś w Peterborough i nie ma kozaka, by ktokolwiek pomknął przez coś takiego 70km/h.
przenieść krzyż z Tuligłów. Albo zacząć myśleć i poprawić infrastrukturę.
Na budowę wszelkiego rodzaju instalacji (pseudo) artystycznych wymagane jest pozwolenie na budowę. W tak krótkim czasie nie da się uzyskać takiego pozwolenie - zwłaszcza, że żaden zarządca drogi nie wyrazi formalno-prawnej zgody na to, aby w pasie drogowym zainstalować coś co zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego.
Powiem tak... Ci co stawiali tą sztukówkę sami mówili że to długo nie wytrzyma. Krzyż tu nic nie pomoże jak będą kolejni ludzie ginęli. Mimo wszystko pozdrawiam.
Twoje POprawne' inacze"j POglady antychrześcijańskie nie POzwalaja ci bezstronnie spojrzeć na zagadnienie . Wy Lewacy Masoni , sami ciągle bredzicie i jakieś tam POprawności . Tylko ,ze ona dla was oznacza tylko jedno , żeby uwzględniając wasze - mimo ,ze jesteście w zdecydowanej mniejszości racje i POglądy ,
Krzyż ? tam jest pilna potrzeba postawienia muru z żelbetonu lub wysepek na jezdni wymuszających zmniejszenie prędkości do 25kh . Krzyż tam stał 30 lat i jak widać nie zapobiegł następnej tragedii . Oczywiście opaczność Boża jest potrzebna ale zdrowy rozsadek kierujących wręcz pożądany .
Tam trzeba WYMUSIĆ zmniejszanie prędkości a nie tylko znaki stawiać plus krzyż. Można zrobić tak jak na ul. Paderewskiego w Przemyślu, można klasyczne progi zwalniające lub poprowadzić pas idący w kierunku Przemyśla nie po prostej tylko na 100, 150 metrów przed zakrętem zrobć na nim taki zygzak. Widziałem takie coś w Peterborough i nie ma kozaka, by ktokolwiek pomknął przez coś takiego 70km/h.
przenieść krzyż z Tuligłów. Albo zacząć myśleć i poprawić infrastrukturę.