Reklama

O wyższości kwitów nad marmurem i żelazem

27/02/2016 07:27

Tak już mamy. Albo ktoś jest ze spiżu, albo go niszczymy. Ewangeliczna zasada: kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień nie ma zastosowania w najbardziej katolickim kraju, czyli u nas. Prezydent Lech Wałęsa, praktykujący katolik, po udostępnieniu przez IPN kwitów z szafy Kiszczaka, nie może liczyć na miłosierdzie rodaków.

Lech Wałęsa: chłopak z biednej, wiejskiej rodziny, elektryk po zawodówce, stoczniowiec, ojciec wielodzietnej rodziny, uczestnik strajków na Wybrzeżu 1970. Robotnik na początku lat siedemdziesiątych uwikłany w kontakty z SB. Współtwórca i niekwestionowany lider najważniejszego zjawiska w nowożytnej historii Polski, czyli Solidarności. Więziony, szantażowany, straszony. Związkowiec o niespotykanej intuicji politycznej. Noblista. W latach osiemdziesiątych, szczególnie w okresie stanu wojennego, trybun ludowy, przywódca. Osoba wielokrotnie przyjmowana przez Jana Pawła II. Wreszcie prezydent wolnej RP.

Człowiek wielu sprzeczności: cech wielkich i małych. Bohaterstwa, strachu, kompleksów, małostkowości. Po prostu człowiek z krwi i kości, a nie z żelaza. A tego – jak napisałem – nie darujemy. Na szczęście dla Wałęsy jest instancja wyższa niż rodacy, a ona pewnikiem, po akcie skruchy, obdarzy go miłosierdziem.

Ostatnie zamieszanie wokół Lecha Wałęsy dowodzi tylko jednego: życie czołowych opozycjonistów w PRL-u, będących w kręgu zainteresowań bezpieki, często graniczyło z śmiercią. Warto o tym pamiętać, zanim rzuci się kamień. Jeżeli Wałęsa krzywdził kolegów między 1970 a 1976 r., zda z tego rachunek, już zdaje.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    anna - niezalogowany 2016-02-27 15:29:20

    Kolejny obronca Bolka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mk - niezalogowany 2016-02-28 21:25:15

    Nie wiadomo czego to   rzuca się zastrzeżenia do działaczy PiS-u, że "polują na Wałęsę . Przecież to wdowa po gen. Kiszczaku  ; zresztą  na prośbę za życia swego męża    próbowała jak wiadomo sprzedać  dokumenty  zatrzymane  przez niego  m. in. dotyczące Wałęsy.Czyli , gdyby wdowa nie  poszła do IPN-u , to nikt by -jak na razie - nie ujrzał wspomnianych papierów .  Ale opozycja  przepisze winę - i to właśnie robi - władzy . Zwykłe  prymitywne właściwe   dla PO i Nowoczesnej - czyli liberałom , masonom  , różnej maści oszołomom , wciekłe  działanie - którzy wyrażnie są odsuwani od przysłowiowego koryta, czyli  od synekur .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama