Równo rok temu pisaliśmy o hałdach ziemi, zwożonych z budowy obwodnicy na teren firmy „Apkon”. – Napisaliście i co z tego? Ktoś coś tam sobie pogadał, a efektów do tej pory nie widać – napisał do naszej redakcji podenerwowany mieszkaniec ulicy Konopnickiej w Przemyślu.
Co prawda to prywatny teren, ale nie można odmówić ludziom mieszkającym vis-a-vis własnego zdania na temat codziennego widoku z okien. Widoku, który przez hałdy byle jak rozrzuconej ziemi nie jest najpiękniejszy.Równo rok temu w materiale Marsjańskie krajobrazy u zbiegu Bohaterów Getta i Konopnickiej (nr 20 z 14 maja 2014 r.) staraliśmy się wyjaśnić wątpliwości, które pojawiły się u wielu mieszkańców tych ulic. Zwiezienie hałd ziemi odbyło się na podstawie porozumienia firmy budującej oddaną niedawno wschodnią nitkę przemyskiej obwodnicy z firmą „Apkon”, następcą nieistniejących już zakładów przetwórstwa owocowo-warzywnego „Pomona”.
W konkluzji owego materiału prezes spółki „Apkon” Bartłomiej Dębicki powiedział m.in.: – Udostępniliśmy ten teren, bo chcemy go wyrównać. Stąd sporo ziemi przywożonej z ulicy Lwowskiej z miejsca budowy obwodnicy. Potem wszystko zamierzamy rozplantować i prawdopodobnie posadzić tam trawę. Owszem, było ładnie i zielono, ale mogę zapewnić, że po zakończeniu prac będzie jeszcze ładniej. Nie przewidujemy w tym miejscu żadnych inwestycji.
– Minął rok, a potworny bałagan pozostał . Wpuścili was w maliny, a wyście dali się nabrać – stwierdził cytowany już mieszkaniec ulicy Konopnickiej. Chcieliśmy zapytać prezesa Dębickiego, co z realizacją jego obietnicy. Dlaczego danego słowa nie dotrzymał? Kilkukrotnie próbowaliśmy się z nim skontaktować, ale pracownica sekretariatu firmy nie była w stanie odpowiedzieć, kiedy prezes będzie dostępny. No cóż...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.eee tam. Ładnie jest. Sarny sobie tam brykają całymi dniami :)
eee tam. Ładnie jest. Sarny sobie tam brykają całymi dniami :)