Reklama

Oblicza niewolnictwa

16/12/2017 07:51

Widziałem ostatnio w telewizji tłum ludzi, przykryty brezentem, pilnowany przez innych ludzi. Pojawił się krótki komentarz. Niewolnictwo. Wydawałoby się, że obecnie termin ten to domena podręczników historii, ale jest inaczej. Kiedyś, w szpony niewoli dostawali się jeńcy, osoby porwane albo w niewolę sprzedane. Trudno ominąć tutaj prostą prawdę, że człowiek traktowany był jak rzecz.

Ludzie popadali też w niewolę za długi, gdzie osoba dłużnika stanowiła swoiste „zabezpieczenie” wierzytelności. Najczarniejszą sławę (w dosłownym znaczeniu) zyskało niewolnictwo w okresie kolonizacji, kiedy handel ludźmi połączony był z ekspansją terytorialną. Na własność przechodziły wtedy nie tylko połacie ziemi, ale i ludzie jako siła robocza. Skądinąd wiadomo, że jej źródłem stała się głównie Afryka. Kontynent ten został chyba przez opatrzność zapomniany, bo nigdy nie miał tam dobrych notowań. Statystyki podają, że od XIV do XIX wieku wpędzono w niewolę 20 – 30 mln mieszkańców Czarnego Lądu. Współczesne niewolnictwo ma trochę inne oblicza, ale żyje nadal i ma się dobrze. Handel kobietami, które potem zmusza się do prostytucji, czy podstępne werbowanie do obozów pracy to tylko wybrane przykłady. Często czyni się to przy pomocy podstępu, niejednokrotnie z użyciem siły, a potem groźby i szantażu. Funkcjonuje też haniebny proceder handlu dziećmi, począwszy od tzw. płatnej adopcji,  na uprowadzeniach i porwaniach skończywszy. Współcześni niewolnicy to także harujący za grosze pracownicy azjatyckich zakładów produkcyjnych. Zysk i nakierowany sprytnie na to system prawno-finansowy są tutaj sprawnym motorem zniewalającym miliony ludzi, w tym często dzieci. Z prawem ma to tyle wspólnego, co niewolnictwo z wolnością. Niewola może mieć jednak i inne oblicza i niekoniecznie musi się kojarzyć z plantacjami bawełny i trzciny cukrowej. Przywiązanie do laptopa, smartfona to też swoiste niewolnictwo. Zaczyna się niewinnie, ale z czasem to tablet staje się surowym nadzorcą. Pracownicy wielkich korporacji w zamożnych krajach harują od rana do nocy, przedzieleni tylko przepierzeniem w szklanych wieżowcach, przypisani do swego kawałka biurka i monitora. Nadzorca nosi tu garnitur z najwyższej półki, a zamiast bata używa stanu konta współczesnego niewolnika. Zawsze pod telefonem, na każde wezwanie. Tym sposobem, zamiast kowalami własnego losu, niektórzy stają się kowalami własnych kajdan. Istnieje też najbardziej wyrafinowana postać niewolnictwa. Zniewolenie umysłów. Operując zręcznie socjotechniką i propagandą, można omamić nawet miliony. To, czy adresat tych zabiegów pozwoli sobie urządzić głowę wedle czyjegoś upodobania, zależy tylko od niego. Tym to się różni od klasycznego niewolnictwa. Tylko tyle i aż tyle.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    adc - niezalogowany 2017-12-16 15:46:17

    Pracownik dziś to tyle co śmieć .Praw w praktyce zadnych a po skarżyć się można w cichej modlitwie.Facet z 30 letnim stażem  przynosi 1500  to  nie niewolnik?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ozzman - niezalogowany 2017-12-16 23:20:27

    WŁOCHATY  - A TO POLSKA WŁAŚNIE - TEKSTOWO.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ozzman - niezalogowany 2017-12-18 20:33:06

    ''Jeśli boisz się głosić prawdę, już jesteś niewolnikiem'' - Henryk Pająk

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama