Przemyślanie byli tak zmotywowani, zmobilizowani, żądni rehabilitacji za dwie porażki z rzędu, że… aż im to przeszkadzało. Bo gdyby zachowali więcej zimnej krwi, mogli odesłać Ślązaków do domu z dwukrotnie większym bagażem bramkowym niż to uczynili. Lider wrócił na zwycięską ścieżkę!
To spotkanie miało dwóch bohaterów. Pierwszym był cały zespół Vanildo Neto. Każdy, kto pojawił się na parkiecie, miał swoją większą czy mniejszą cegiełkę w zdemolowanie akademików. Drugim – absolutnym – był bramkarz AZS UŚ Katowice Paweł Mieszczanin. Spisywał się rewelacyjnie, imponując doskonałym ustawieniem i antycypacją wydarzeń na parkiecie. Przemyślanie oddali łącznie aż 38 celnych strzałów. Osiem z nich wylądowało w siatce, więc prosty rachunek pokazuje, że 30 stało się łupem P. Mieszczanina. To kapitalny wynik. Gdyby nie on, jego zespół wyjechałby z Przemyśla z „mocną” dwucyfrówką.
Zawodników teamu V. Neto oceniamy w skali od 1 do 10. Klasyfikowani są gracze, którzy spędzili na parkiecie co najmniej 1/4 czasu meczowego. Oceną tzw. bazową jest 5. 10 to klasa światowa, 1 – poniżej krytyki. Oceny są oczywiście subiektywne, więc nie wszyscy będą się z nimi zgadzać. Tak powstanie klasyfikacja na najlepszego zawodnika sezonu. Suma punktów ze wszystkich spotkań pozwoli wyłonić zwycięzcę, na którego czekać będzie miły – mamy nadzieję – upominek na koniec kampanii.
oraz
***
Klasyfikowani są tylko ci zawodnicy, którzy rozegrali 50 procent meczów. Poniżej średnia ocen tych, którzy nie mają za sobą połowy meczów w barwach Texom Eurobusu:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze