Reklama

Od 110 lat śpieszą z pomocą. Druhowie z OSP w Mirocinie mają powody do dumy

Ochotnicza Straż Pożarna w Mirocinie w tym roku obchodzi 110-lecie działalności. Trwająca pandemia przeszkodziła druhom w organizacji jubileuszowych uroczystości w takiej formule, w jakiej by sobie tego życzyli, ale – jak zapewnia naczelnik jednostki Arkadiusz Węgrzyn – co się odwlecze, to nie uciecze. – Przyjdzie i na to pora, kiedy okoliczności będą bardziej sprzyjające. Wstępna data planowanych obchodów to maj 2021 roku – mówi.

Równo 110 lat temu, w 1910 r., druh Chlebuś utworzył jednostkę, która do dziś spieszy z pomocą mieszkańcom Mirocina i innych miejscowości gminy. Tak mówi jedna z obiegowych wersji.

W źródłach historycznych można znaleźć również drugą, która jako początek działalności strażaków z Mirocina wskazuje rok 1926. We wzmiankach mowa także o tym, że[paywall] założycielem jednostki był ówczesny wójt Jan Lisztoń. Wśród prekursorów OSP pojawiają się również Józef Buchurata i Antoni Wojtaszek.

Jak by nie patrzeć, OSP z Mirocina to jednostka z długą i bogatą historią. Do dziś swoją wiedzą i doświadczeniem służy kolegom wciąż pozostający w jej szeregach druh Władysław Ostrzywilk (były prezes), który w tym roku skończy... 94 lata. Pamięta jeszcze czasy, kiedy powstawał budynek remizy OSP, w którego budowie sam brał zresztą udział. Do dziś nie opuszcza żadnych spotkań czy zebrań członków jednostki i czynnie uczestniczy w jej życiu.

 

Reklama

Bycie strażakiem to u nas tradycja

Obecnie jednostka OSP Mirocin liczy w sumie ponad 60 członków, przy czym 18 czynnych w wieku od 18 do 60 lat. – To ci, którzy wyjeżdżają do akcji, są odpowiednio przeszkoleni i ubezpieczeni i posiadają niezbędne badania lekarskie – wyjaśnia naczelnik Arkadiusz Węgrzyn.

Bycie strażakiem ochotnikiem to w Mirocinie prawdziwy honor i właściwie tradycja – bywa, że przekazywana z pokolenia na pokolenie. Najstarszy druh Władysław Ostrzywilk zaszczepił ją synowi, który także służy w jednostce. Były naczelnik Tadeusz Jurkiewicz misję strażacką kontynuuje po ojcu, który także był strażakiem OSP Mirocin.

– U nas w rodzinie bycie strażakiem to również wielopokoleniowa tradycja. Mój ojciec był w straży, mój wujek był w straży, jestem i ja – śmieje się dowodzący strażakami z Mirocina Arkadiusz Węgrzyn. – Nasz prezes Jacek Majka był zawodowym strażakiem, jego ojciec też, a teraz i przedstawiciel najmłodszego pokolenia – syn Jacka – wstąpił do państwowej straży pożarnej i jest też u nas ochotnikiem – wylicza dalej.

A chwilę potem dorzuca kolejny przykład rodzinnej służby w osobach Łukasza Mazura i Zbigniewa Mazura, a także synów, którzy właśnie wstępują do młodzieżowej drużyny OSP Mirocin. Jej początki to 2015 rok, właśnie wtedy pod dowództwem druha Arkadiusza Węgrzyna wystartowali po raz pierwszy w gminnych zawodach młodzieżowych drużyn sportowo-pożarniczych.

Druhowie z Mirocina od lat uczestniczą w tego typu rywalizacjach i wielokrotnie zajmują wysokie miejsca na podium. Jednostkę reprezentują obecnie aż 4 drużyny sportowo-pożarnicze, które startują: w grupie A – mężczyzn, w grupie C – kobiet i w grupie CTiF, czyli chłopców i dziewczynek. – Reprezentowaliśmy ostatnio gminę Przeworsk w zawodach powiatowych w grupie A i C, notując wysokie miejsca w klasyfikacji – stwierdza z dumą A. Węgrzyn.


Od lewej: prezes zarządu OSP Mirocin Jacek Majka, najstarszy druh jednostki 94-letni Władysław Ostrzywilk oraz naczelnik Arkadiusz Węgrzyn.

Reklama

Nie ustępują zawodowym druhom

– Ze względu na położenie jednostki bardzo często wyjeżdżamy do zdarzeń na drodze powiatowej, krajowej oraz na autostradzie, w związku z czym musimy mieć przeszkolenie zgodne z wymogami, a więc takie samo jak strażacy PSP i dysponować niemal takim samym sprzętem co i oni – podkreśla dumny ze swoich druhów Arkadiusz Węgrzyn.

– Przy zdarzeniach na autostradzie typu zderzenie pojazdów trzeba i rozciąć blachę, i mieć na wyposażeniu torbę PSP R-1 – wylicza, podkreślając, że położenie Mirocina sprawia, że strażacy ochotnicy bywają często na miejscu zdarzenia wcześniej niż Państwowa Straż Pożarna.

Jako że bycie strażakiem ochotnikiem to nie tylko walka z ogniem, szef druhów z Mirocinie podkreśla też liczne zadania druhów związane choćby z zabezpieczeniem gminnych imprez, oprawą różnego typu uroczystości, w tym także kościelnych, współpracą z kołem gospodyń wiejskich czy klubem sportowym. Pracy więc nie brakuje. Chętnych do niej także. Miejscowa młodzież garnie się do jednostki.

Jeszcze przed pandemią przyszli członkowie młodzieżowych drużyn sportowo-pożarniczych uczestniczyli w spotkaniach organizowanych w szkole. Ten pierwszy kontakt plus nierzadko tradycja wyniesiona z domu przeradzały się później w impuls, by zacząć działać w szeregach OSP. Po skończeniu 16 roku życia młody narybek mógł już startować w zawodach, a po osiągnięciu pełnoletności zacząć na poważnie przygodę z jednostką i – po odbyciu wymaganych szkoleń czy badań – zasilić szeregi czynnych strażaków ochotników.

Reklama

***
Trochę historii

Pierwszym zakupionym sprzętem pożarniczym OSP Mirocin była sikawka ręczna – tzw. taczkówka, którą zastąpiono bardziej wydajną przenośną sikawką ręczną, a następnie czterokołową. Sprzęt strażacki przechowywano wówczas w drewnianej przybudówce Domu Wiejskiego.

W latach 1969 – 1972 wybudowano i oddano do użytku murowaną remizę. Zaangażowanie strażaków w jej budowę zostało nagrodzone nową motopompą wraz z wyposażeniem. W 1990 roku OSP w Mirocinie wzbogaciła się o samochód pożarniczy marki Żuk, zaś w 1998 roku otrzymała wóz marki Lublin.

W 1992 roku miało miejsce poświęcenie sztandaru jednostki. Ważnym wydarzeniem w życiu druhów OSP Mirocin było otrzymanie Złotego Medalu „Za Zasługi dla Pożarnictwa”.

Zarząd OSP Mirocin tworzą prezes Jacek Majka, wiceprezes i jednocześnie naczelnik Arkadiusz Węgrzyn, wiceprezes Kazimierz Siuśta, zastępca naczelnika Daniel Kula, skarbnik Sylwia Jedynak, sekretarz Maciej Szczęch, członek zarządu Krzysztof Mroczka, a także Krzysztof Hołub, który pełni jakże ważną funkcję kronikarza oraz gospodarz Wojciech Zając. W komisji rewizyjnej zasiadają natomiast: Andrzej Piątek, Waldemar Głąb i Andrzej Jedynak.

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości