Oddawanie krwi przez przemyskich „terytorialsów” jest tradycją. Piękną i potrzebną. Akcje krwiodawstwa zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem. Żołnierzy z racji swojego zawodu nie trzeba przekonywać, jak ważna i cenna jest krew w ratowaniu ludzkiego życia.
Żołnierze 20. Przemyskiej BOT cyklicznie uczestniczą w wielu akcjach ratujących życie osób, które życiodajnego płynu potrzebują. Nie inaczej było w dniu 14 czerwca br., gdy przed budynkiem siedziby dowództwa brygady zaparkował Mobilny Punkt Poboru Krwi Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Rzeszowie[paywall].
Aby zostać krwiodawcą, wystarczy być osobą w wieku od 18. do 65. roku życia, o wadze powyżej 50 kilogramów oraz posiadać przy sobie dokument stwierdzający tożsamość. Każdy honorowy dawca, kwalifikujący się do oddania krwi, może jednocześnie zarejestrować się jako potencjalny dawca szpiku. Tak też zrobiło ponad 200 żołnierzy przemyskiej brygady. Uczynili to, aby pomóc w ratowaniu życia ciężko chorego syna jednego z ich kolegów, również żołnierza 20. PBOT.
Warto dodać, że w przemyskiej formacji prężnie działa Klub Honorowych Dawców Krwi Polskiego Czerwonego Krzyża „Grot 287”. Liczy 30 członków, którzy w ciągu dwóch lat (2023 – 2024) oddali łącznie ok. 70 l krwi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze