Reklama

Odmrażanie gospodarki

31/05/2020 07:35

Fryzjerzy, kosmetyczki i restauratorzy uruchomili po długim lockdownie swoje usługi, co można przyjąć za objaw powrotu do normalności gospodarczej. Również urzędy otwierają się dla petentów, a szkoły dla niektórych uczniów. Jednak dopóki prawdziwy uczniowski gwar nie wypełni szkolnych korytarzy, trudno będzie uznać, że szkoła tętni życiem.

Codzienne raporty Ministerstwa Zdrowia pokazują, że liczba zarażonych i zgonów jest ciągle na tym samym poziomie, ale dłużej trzymać w zamrożeniu kraju się już nie da. Straty wynikające z blokady są olbrzymie i trudno je w tej chwili oszacować, gdyż każdy szacunek jest opóźniony do trwającego  pogłębiania się strat. Ale nie tylko nasz kraj traci, tracą prawie wszyscy i można przewrotnie powiedzieć, że im większy kraj, tym więcej ma do stracenia.

Przerwanie łańcuchów dostaw, wymuszone wstrzymaniem produkcji i zamknięciem granic, spowodowało załamanie gospodarki i pokazało, jak świat konsumpcji zachodu jest uzależniony od świata produkcji wschodu. W związku z tym w kręgach transatlantyckich przywódców politycznych trwa dyskusja dotycząca stworzenia sprzyjających dla przedsiębiorców warunków do przenoszenia produkcji z Azji do Europy i Stanów, czyli do krajów, z których produkcję lokowano do tej pory głównie w Chinach.

Jeżeli ten trend zostanie podtrzymany i zaakceptowany przez przemysł, to istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że zachodnie koncerny będą chciały lokować swoją  produkcję w krajach Europy Środkowej, gdyż nadal jest tu tańsza siła robocza. To szansa dla Polski na pozyskanie kapitału i budowę nowych miejsc pracy. Infrastruktura drogowa jest już na średnio względnym poziomie, kolejowa w modernizacji, a transportowa już od dekady uważana za największą w Europie. Potencjał  infrastrukturalny do delokalizacji mamy całkiem niezły, czas aby to wykorzystać.

Dziś myślimy wyborami, rozgrzaną do czerwoności walką polityczną, słabnącym zainteresowaniem pandemią, jakimiś incydentami kto kogo i kto komu, a stawka jest olbrzymia. Teraz albo nigdy, ewentualnie w bardzo odległej przyszłości będzie kolejna taka szansa. Samorządy już dziś powinny szukać miejsc inwestycyjnych i szykować oferty, tak aby być gotowym na szybkie działanie. Trzeba być elastycznym, mieć przygotowane różne warianty, gotowych do negocjacji fachowców, tak żeby nie spalić oferenta. Rząd powinien już mieć przygotowane projekty ustaw i rozporządzeń, które ułatwiłyby skomplikowane procedury uzgodnień i wydawania pozwoleń.

Warto by było pomyśleć o uproszczeniu wielu istniejących przypisów krępujących swobodę gospodarczą, ale to dla rządzących trudny temat. Z jakiegoś powodu od 25 lat gorset paragrafów i artykułów zacieśnia pętlę polskim firmom i jednostkom budżetowym. Trudno to zrozumieć i logicznie wytłumaczyć. Warto, naprawdę warto podjąć to wyzwanie, już dziś sondować, jakie będą w tej materii konstrukty polityczne i gospodarcze, kto będzie z kim, a kto przeciw komu. Prowadzić intensywne rozmowy z krajami środka Europy. Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Chorwacja i Bułgaria to teraz ważni partnerzy i warto by było zbudować oś gospodarczą bazującą na koncepcji międzymorza.

Można byłoby z tego zamieszania  wirusowego wyjść z impetem, zmieniając trajektorię lotu wskaźników gospodarczych i ekonomicznych z opadającej na zwyżkową.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2020-05-31 08:49:32

    Mamy epidemię i żadne zaklecia tego nie zmienią mimo takich zabiegów rządzących.Nie ma leków,nie ma szczepionek i postępować trzeba bardzo ostrożnie szczególnie w miejscach koncentracji ludzi.Pokazał to Śląsk.Mała działalność usługowa nie jest poważnym zagrożeniem i ta powinna funkcjonować normalnie.Prawdziwym zagrożeniem są natomiast miejsca dużej koncentracji ludnosci tak jak galerie ,kościoły czy też stadiony.Wcześniej czy później to właśnie tam zaraza da znać o sobie i dlatego szczególnie tutaj należy uważać.Nie wskazane są też eksperymenty z dziećmi jakie ostatni poczyniono by koniecznie odbyła się komunia./pomników orląt nam nie potrzeba/Ale tam gdzie jest gorąco czyli klasy 8 i maturalne nie zrobiono nić.Nie podchodźmy zbyt ufnie do informacji o poluzowania reżimu sanitarnego. Nie tylko maski ale i testy mamy wątpliwej jakości/więcej w polsce sprzedaje dziennie nowych samochodów niż robi testów/ a także jest bardzo dużo osób chorujacych bezobjawowo.To jest największe zagrożenie.Nie liczmy na żadne propagandowo  inwestycje .Takich nie będzie.Nasze miasto zbytnio nie ucierpi ale w regionie dolina lotnicza to będzie tylko nazwa,centra kongresowe to tam może będa hodować nowalijki.Lotnisko bardzo ograniczona działalność.Jedynie Stalowa Wola da sobie radęDobrze będzie jak zaczniemy lizać rany a to może potrwac kilka lat.Co było dobre już się skończyło.Stabilizacja jak nastąpi to będzie prawdziwe błogosławieństwo.Należy się spodziewać drastyczne zubożenia społeczeństwa do granicy ubóstwa a i ta granica prawdopodobnie zostanie przekroczona.A jak bieda to też wszystkie  znamiona jej towarzyszące.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gosc - niezalogowany 2020-06-01 11:31:50

    Niektórzy na pandemii nieźle się obłowili, min. minister Szumowski i jego rodzina  w słynnej aferze maseczkowej. I co gorsze, facet jest nie do ruszenia. Rząd się wyżywi, zarobi a ty biedny Polaku radź se sam!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości