– To już nasza tradycja, że w okresie okołoświątecznym odwiedzamy z kolędą i upominkami pacjentów na oddziałach onkologicznych. W tym roku również udało nam się wywołać u nich łzy radości i wprawić ich w dobre humory. Usłyszeliśmy też słowa, które pozostaną w naszych sercach na zawsze – mówi w imieniu kolędników wolontariuszka Stowarzyszenia „Sanitas” Marta Rygiel-Drozd.
Rozśpiewani kolędnicy ze św. Mikołajem na czele (w którego wcielił się Robert Bal), przy dźwiękach skrzypiec (na których zagrała Anna Trojanowska), przebrani w bajecznie kolorowe stroje, tuż przed Wigilią, dokładnie 22 grudnia, zapukali do drzwi Oddziału Onkologicznego z Pododdziałem Dziennej Chemioterapii i poradni onkologicznej Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio. Takie wizyty jak ta mają dla przebywających tu pacjentów szczególne znaczenie. Niosą nadzieję, podtrzymują na duchu, wprowadzają odrobinę kolorytu i radości do szpitalnej rzeczywistości i choć na chwilę pozwalają zapomnieć o troskach wynikających z choroby. Pacjenci obdarowani zostali paczkami, które rokrocznie udaje się przygotować dzięki przychylności sponsorów. Przeważnie są to kosmetyki, ryżowe przekąski i słodycze.
– Nasza akcja w przemyskim szpitalu odbyła się już pięciokrotnie, ale podobną organizujemy też od 10 lat w Brzozowie i Rzeszowie. Przybywamy z dobrym, wspierającym słowem, prezentami i kolędą. Imprezie towarzyszy wyjątkowa aura, czujemy, że to ważne chwile dla przebywających na oddziałach pacjentów – mówi Marta Rygiel-Drozd ze Stowarzyszenia „Sanitas”, niosącego wsparcie chorym onkologicznie.
Reklama
– W tym roku było naprawdę wyjątkowo, do wspólnego kolędowania włączyli się sami pacjenci. Dla niektórych z tych osób są to niestety ostatnie święta, o czym otwarcie nam mówiły – relacjonuje M. Rygiel-Drozd, której towarzyszyły m.in.: Magdalena i Anielka Malisz i Renata Rygiel.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze