Zagraniczni żacy z jarosławskiej uczelni kolejny już raz organizują wsparcie dla bezdomnych zwierzaków ze schroniska w Orzechowcach. Zbiórka prowadzona na terenie miasta to już właściwie coroczna tradycja. A że idzie całkiem ładnie, organizatorzy postanowili przedłużyć ją o kolejne dwa tygodnie. Warto dorzucić coś od siebie!
O inicjatywie żaków z Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Jarosławiu, przebywających na jarosławskiej uczelni w ramach programu „Erasmus+”, pisaliśmy w styczniu tego roku. By psiakom i kotom ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Orzechowcach niczego nie brakowało, ogłosili dla nich zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy, która początkowo miała trwać do 13 marca, ale termin ten udało się wydłużyć. Akcja zakończy się w dniu 31 bm., więc wciąż można ją wesprzeć.
– W poprzednich latach nasza inicjatywa cieszyła się dużym poparciem lokalnej społeczności, także tym razem bardzo prosimy o wsparcie – zachęca do udziału kierownik Działu Współpracy Międzynarodowej Państwowej Akademii Nauk Stosowanych im. ks. Bronisława Markiewicza w Jarosławiu dr Magdalena Bojarska.
Reklama
Potrzebne rzeczy – suchą i mokrą karmę dla psów i kotów (z naciskiem na tę drugą), koce, zabawki, smycze i obroże, jak również żwirek dla kotów – można przynosić nadal do punktów zlokalizowanych na terenie Jarosławia – Delikatesów Piotruś Pan (przy ul. Bema, 3 Maja, Reymonta i Piłsudskiego), sklepu sieci E.Leclerc w Galerii Stara Ujeżdżalnia i „Społem” (przy ul. Jana Pawła II, Kraszewskiego i os. Armii Krajowej) oraz kampusu jarosławskiego PANS. Organizatorzy zapewniają, że wszystkie przekazane przez mieszkańców dary osobiście dostarczą do schroniska w Orzechowcach. Te, które przyniesiono do tej pory, już trafiły do adresatów. – W ostatnim czasie wspólnie z zagranicznymi studentami studiującymi w PANS w ramach programu Erasmus+ odwiedziliśmy podopiecznych schroniska w Orzechowcach, przekazując artykuły ofiarowane przez mieszkańców Jarosławia i okolic – zapewnia M. Bojarska. Jak dodaje, schronisko zmaga się z wieloma potrzebami i ma obecnie pod opieką około 160 zwierząt.
– Podobnie jak załoga schroniska marzymy, aby wśród nas pojawiało się coraz więcej ludzi wrażliwych na cierpienie zwierząt i chętnych do niesienia pomocy naszym braciom mniejszym – wyjaśnia motywy organizowanej inicjatywy.
Reklama
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze