Miało być równo, gładko i nowocześnie. Upłynęły zaledwie dwa sezony i nowoczesność szlag trafił. Chodzi o kilkudziesięciometrowy odcinek chodnika przy ulicy Jagiellońskiej (od strony Sanu), który chyba w ramach eksperymentu pokryto elastyczną nawierzchnią z tworzywa sztucznego.
Może zabrakło jakiegoś komponentu albo sorry, taki mamy klimat, bo najpierw na chodniku pojawiły się bąble, które z czasem popękały i dzisiaj mogą być pułapką dla przechodniów. A swoją drogą ciekawe, ile kosztował ten bąbel, sorry bubel.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To już 3 raz pokrywają i dalej złazi , taki klimat . sorry .
To już 3 raz pokrywają i dalej złazi , taki klimat . sorry .