Podobno w 1939 roku, kiedy wróg był tuż-tuż ludność otrzymała instrukcje, by odwracać drogowskazy w celu zmylenia wroga. Dzisiaj żaden wróg nam nie grozi, więc nie bardzo wiadomo, po co ktoś poodwracał strzałki informacyjne umieszczone na latarni przy Rynku. Mieszkańcom miasta pewnie to nie przeszkadza, ale turystom już tak. A może ktoś uważa turystów za wroga.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze