Od kilku lat – choć aż tak bardzo tego nie widać – sakralne obiekty w Kalwarii Pacławskiej wciąż są remontowane. Niedawno zakończono prace w kaplicy Kajfasza.
Kalwaria Pacławska jest szczególnym miejscem kultu Męki Pana Jezusa i kultu maryjnego. Chroniona jest pod względem konserwatorskim w dwóch zakresach [paywall]– jako zespół klasztorny oo. Franciszkanów z kościołem pw. Znalezienia Krzyża i klasztorem datowanym na II połowę XVIII w., dzwonnicą (1878 r. ), kaplicą powołań i nowicjatem (początek XX w.), pozostałościami fortyfikacji gwiaździstych bastionowych oraz w zakresie zespołu 42 kaplic, w tym 35 murowanych i 7 drewnianych wraz z otoczeniem czystego krajobrazu o wybitnych walorach przyrodniczych i widokowych.
Nazywana jest Jerozolimą Wschodu ze względu na nadane jej przez papieża Klemensa X w 1671 r. przywileje Ziemi Świętej i udzielenie odpustów jerozolimskich. Powstała z inicjatywy wojewody podolskiego, kasztelana lwowskiego, marszałka sejmu Andrzeja Maksymiliana Fredry herbu Bończa, który ufundował drewniany kościół i klasztor w 1665 r., a na okolicznych wzniesieniach wytyczył stacje Męki Pańskiej, symbolizujące drogę krzyżową Chrystusa w Jerozolimie. W 1668 r. sprowadził tutaj zakon franciszkanów, którzy od tego czasu sprawują opiekę nad sanktuarium. Sakralne obiekty liczą już wiele lat, nie ma się więc co dziwić, że wymagają prac remontowo-konserwatorskich.
Jak poinformowała Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot, w ostatnich latach takowe prace objęły zarówno kościół, jak i kaplice oraz budynki klasztorne i otoczenie. – Projekt, ze względu na swój zakres, jest realizowany w kilku etapach. W roku ubiegłym wykonaliśmy część prac przy kaplicach murowanych i drewnianych, część prac konserwatorskich zabytkowych polichromii w sklepieniach nawy głównej i naw bocznych, odsłaniając i uczytelniając oryginalną dekorację malarską przypisywaną Stanisławowi Stroińskiemu. Wykonaliśmy konserwację ołtarza w Kaplicy Kajfasza – wyliczyła.
Tak duży zespół zabytkowy bez wątpienia wymaga nie tylko zaangażowania finansowego, ale przede wszystkim dobrego zarządzania i dbałości gospodarskiej. Oczywiście prace prowadzone są dzięki środkom finansowym Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. – Franciszkanie wywiązują się ze swojego zadania znakomicie. Dziękujemy za wzorową działalność opiekunowi zabytku i zespołom konserwatorskim, inżynierskim, budowlanym, za prawidłową realizację prac. O ich postępach będziemy informować sukcesywnie – podsumowała B. Kot.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze