16 lipca mija sto lat od momentu, kiedy szeregowiec Józef Szwejk, ordynans 11. Marszkompanii, zagubił się koło Felsztyna. Następnego dnia Szwejk, jako jeniec, w asyście żandarmów wszedł przez Bramę Dobromilską do Przemyśla.
W programie manewrów oprócz stałych punktów było otwarcie wyremontowanej Bramy Sanockiej Dolnej, w której ma siedzibę PSPDWS. W Rynku odbył się Szwejkowsko-Galicyjski Festiwal Gołąbka Ziemniaczanego, podczas którego miejscowi restauratorzy poddawali pod ocenę swoje wyroby. Kolejnym punktem były awanse i nominacje, a po nich uczestnicy manewrów przemieścili się pod Bramę Dobromilską, gdzie odsłonięto pamiątkową tablicę z cytatem Szwejka. Podobną tablicę odsłonięto też na ulicy Czarnieckiego, tuż obok zakładu karnego, w którym Szwejk spędził jedną dobę.Pomimo napiętego harmonogramu uczestnicy znaleźli czas, by odwiedzić odrestaurowany Fort XV Borek, a także zaliczyć kilka przemyskich lokali. Następnego dnia odbyła się konferencja szwejkologów i haszkologów poświęcona 100. rocznicy pobytu Szwejka w Przemyślu. Manewry Ordynansowe zakończono bez strat własnych wczesnym popołudniem. Ku chwale Najjaśniejszego Pana Cesarza Franciszka Józefa do następnych manewrów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze