W Dubiecku odbył się pogrzeb ks. Zdzisława Daraża, pochodzącego ze Śliwnicy wieloletniego misjonarza w Kamerunie i Belgii.
– Miał szczególny dar od Pana Boga otwartości, dobroci serca, życzliwości i łatwy kontakt z innym człowiekiem. Dlatego tam gdzie się znajdował, zawsze otoczony był dziećmi i młodzieżą, ludźmi, bo po prostu jego serce lgnęło do Boga, ale także i do drugiego człowieka – mówił o zmarłym ks. Jerzy Jakubiec[paywall], proboszcz i kustosz sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Jodłówce, a wcześniej również misjonarz w Afryce.
Zaznaczył, że ks. Zdzisław był zawsze gotowy do pomocy drugiemu człowiekowi i zawsze potrafił dostrzec ubogich. A o jego spotkaniu z Matką Teresą z Kalkuty mówił: - Te dwie bratnie dusze jakże się rozumiały, bo przecież w ich sercach płonęła miłość do Boga i do drugiego człowieka.
Ks. Zdzisław Paweł Daraż urodził się 26 stycznia 1945 r. w Śliwnicy. Po ukończeniu studiów w przemyskim WSD, przyjął święcenia kapłańskie 6 czerwca 1971 r. Pracował jako wikariusz w Niebylcu, Bączalu Dolnym, Nowotańcu, Dylągowej, Rozwadowie, w Łączkach Jagiellońskich, Wysokiej Łańcuckiej i Łowcach. W 1981 r. wyjechał na misje do Kamerunu, gdzie spędził 23 lata. Następnie przez 14 lat pracował w Belgii. Od 2018 r. pełnił funkcję kapelana Niepublicznego Zakładu Opieki Leczniczej „Zacisze” w Winnem-Podbukowinie. Był Honorowym Kanonikiem Przeworskiej Kapituły Kolegiackiej, pomagał w parafii farnej w Sanoku.
Zmarł 26 grudnia 2019 r. Mszy pogrzebowej 30 grudnia przewodniczył abp Adam Szal, metropolita przemyski. W ostatniej drodze uczestniczył także abp Józef Michalik, wielu świeckich oraz księża nie tylko z archidiecezji przemyskiej, ale także z zagranicy.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze