Zimą nękany mrozem i brakiem słońca organizm potrzebuje specjalnego traktowania, aby funkcjonować równie sprawnie jak w sezonie letnim. Najlepszym naszym przyjacielem są wtedy witaminy, tylko skąd je brać?
Produkty, które oferują sklepy, w większości są wysoko przetworzone, przez co znacznie mniej wartościowe. Podczas przetwarzania przemysłowego tracą blisko 70 proc. witamin. Zamiast zatem sięgać po ubogą w minerały żywność, lepiej włożyć odrobinę wysiłku i posadzić kilka smacznych warzyw, zapewniając sobie świeże i naturalne produkty. – Warto sadzić warzywa, tylko trzeba wiedzieć na jakiej ziemi, na pewno pozbawionej nawozów sztucznych. W regionie, w którym żyjemy, gleby są czyste, najlepiej zatem przywieźć ją po prostu z działki. Pietruszka przyjmie się zawsze, polecam też bazylię, tymianek, który działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, estragon, rozmaryn. Doskonale nadają się do mięs i zup zamiast kostek rosołowych, które zawierają dodatki chemiczne podnoszące ciśnienie, niszczące komórki mózgowe – sugeruje E. Walus. Świetnym rozwiązaniem jest też sianie kiełków. Wystarczy kupić specjalną kilkukondygnacyjną podstawkę i płukać je trzy razy dziennie. – Kiełki to prawdziwa rewelacja, są koncentratem witamin w zalążku. Bomba witaminowa jeśli chodzi o minerały – komentuje E. Walus. Kiełki można dodawać do kanapek, sałatek lub przegryzać zamiast niezdrowych przekąsek. Najbogatsze w witaminy są kiełki lucerny i brokuła, ale polecamy też chrupiącą soją czy pikantne rzodkiew i rzeżuchę.
Witaminy w pigułkach powinno się stosować tak jak każde inne lekarstwo, czyli w uzasadnionych przypadkach i według zaleceń specjalisty. Nie należy zażywać ich profilaktycznie, ponieważ można doprowadzić do hiperwitaminozy, czyli nadmiaru witamin w organizmie. – Najbardziej dyskusyjne są multiwitaminy. Nie zawsze zawierają odpowiednie i dobrze przyswajalne proporcje witamin, czasem ich działanie wręcz się wyklucza. Zimą mogę polecić wyciągi z czarnego bzu, który podnosi odporność, jest bogaty w witaminę C, aminokwasy. Syropy z cebuli, wszelkie wyciągi z pokrzywy – oczyszcza organizm, przyspiesza tworzenia się czerwonych krwinek – wyciągi z lipy, krwawnika, aceroli, na bazie karczochów, rzodkwi. Bezpieczną formą jest tran. Po tabletki nie sięgamy ot tak. Zamiast tego warto poświęcić czas i skonsultować się z dietetykiem, przeanalizować swoją dietę. Proste instrukcje dużo zmienią – radzi E. Walus. W Polsce jemy dosyć mało warzyw i owoców a ich różnorodność w okresie zimowym jest na tyle mała, ze powinniśmy uzupełniać dietę o naturalne witaminy.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
zdrowa żywność na www.biochatka.pl