– Zadzwoniłem w środę rano z gorączką 40 stopni. Najbliższy termin był dopiero na środę w następnym tygodniu – relacjonuje pacjent przychodni „kolejowej” przy ul. Sportowej. Tymczasem w tym sezonie w całej Polsce z powodu grypy zmarło już 48 osób. Tak źle jeszcze nigdy nie było.
Aż 10-krotnie wzrosła w Przemyślu liczba chorych na grypę w pierwszych dwóch tygodniach lutego w porównaniu do drugiej połowy stycznia. Od 1 do 15 stycznia było ich 80, od 16 do 31 stycznia – 67, a od 1 do 15 lutego – 689. Są to przypadki grypy i podejrzeń grypy odnotowane przez sanepid, który otrzymuje informacje z przychodni i szpitali.
Trzeba wziąć jednak poprawkę, że nie wszyscy do lekarza się dostają. Jedną z przemyślanek, które nie miały tego szczęścia, jest pani Joanna. – Zaczęłam się źle czuć w piątek wieczorem. W poniedziałek rano zadzwoniłam do przychodni [paywall]kolejowej, gdzie jestem zapisana do lekarza rodzinnego. Minęło trochę czasu, zanim udało mi się dodzwonić na call center. Usłyszałam, że najwcześniej mogę zostać przyjęta dopiero w piątek – opowiada.
Kobieta czuła się jednak tak źle, że nie mogła pójść do pracy, a nie miał jej kto wypisać zwolnienia chorobowego. Musiała więc wykorzystać urlop wypoczynkowy, choć nie służy on przecież chorowaniu, tylko odpoczynkowi. Po kilku dniach własnej domowej kuracji wyzdrowiała i wróciła do pracy.
– Dobrze, że nie mam dodatkowych obciążeń i nie mam problemu z doborem leków. Ale mój ojciec ma chorobę serca i nie może przyjmować dowolnych środków. Co z takimi osobami? Przecież mogą umrzeć przed wizytą lekarską – zwraca uwagę pani Joanna.
Jej słowa nie są wcale przesadzone. Grypa jest powszechnie uważana za chorobę niegroźną, jednak może być śmiertelnie niebezpieczna. W tym sezonie z jej powodu zmarło już 48 osób. Tak źle jeszcze nie było nigdy. Specjaliści nie mają wątpliwości, że grypa nie zabija od razu, ale groźna jest choroba „przechodzona” i jej powikłania. Narażone są szczególnie osoby z grup ryzyka: przewlekle leczący się z powodu chorób układu oddechowego, sercowo-naczyniowego, cukrzycy oraz ludzie starsi, kobiety w ciąży i dzieci.
Podobne zdarzenie, jak pani Joanna, miał też inny pacjent. – Od poniedziałku miałem 40 stopni gorączki, było mi zimno, nie miałem siły podnieść się z łóżka. Rano o 7.15 zadzwoniłem do przychodni. Usłyszałem, że najbliższy wolny termin jest w środę następnego tygodnia – relacjonuje. – Przecież płacimy niemałe składki, a jak już raz na jakiś czas przyjdzie skorzystać z pomocy lekarza, to i tak nie ma jak się do niego dostać – nie kryje irytacji.
Dawna przychodnia kolejowa przy ul. Sportowej od 2017 r. funkcjonuje w strukturach szpitala wojewódzkiego. O ogromnych problemach z rejestracją pisaliśmy przed rokiem. Z tego powodu placówka stworzyła call center, dzięki któremu pacjenci nie muszą osobiście przychodzić do przychodni, aby się zarejestrować. Nie skróciło to jednak czasu oczekiwania do lekarza. Ale chorzy zauważają, że o ile w jakiś sposób przywykli do kolejek do niektórych specjalistów, to do lekarza pierwszego kontaktu trzeba się dostać jak najszybciej.
„W ostatnim czasie przede wszystkim z powodu choroby część lekarzy POZ było nieobecnych w pracy, co uszczupliło naszą kadrę lekarską. Ponadto jesteśmy w okresie, gdzie liczba chorych jest kilkakrotnie większa niż zwykle. To wszystko spowodowało, że okres przyjęcia pacjentów się wydłużył” – czytamy w odpowiedzi e-mailowej ze szpitala.
„Pacjenci nie pozostają bez żadnej pomocy i są przyjmowani w innym najszybszym terminie, ale nie zawsze do swojego przypisanego lekarza POZ, co niestety nie jest przychylnie odbierane przez pacjentów” – twierdzi dyrekcja.
Szefostwo placówki zaznacza, że „uruchomienie Call Center nie zwiększyło liczby lekarzy, a umożliwiło szybszą rejestrację telefoniczną niż to było przed uruchomieniem Centralnej Rejestracji Telefonicznej”.
Dyrekcja szpitala zapewnia, że jest w trakcie poszukiwania lekarzy POZ i poczyniła starania o utworzenie miejsc specjalizacyjnych z medycyny rodzinnej.
Sanepid w przygotowanej ulotce radzi: „Nie lekceważ grypy – chroń siebie i innych – przy wystąpieniu objawów takich jak gorączka, bóle głowy, bóle mięśniowo-stawowe, kaszel, ból gardła zostań w domu, w przypadku nasilenia objawów – zwłaszcza wystąpienia duszności – niezwłocznie skontaktuj się z lekarzem”. W naszej medycznej rzeczywistości brzmi to trochę jak czarny humor.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.YOUTUBE.COM - HITLER I FUNDUSZ ZDROWIA
A panie w rejestracji jaką łaskę robią tak to prawda trzeba czekać tydzień czasu do lekarza nie ma numerków
Problemem tej przychodni są chorzy pacjenci, którzy zawsze coś chcą i brak jasnych zasad rejestracji (chyba komuś jest to na rękę). Dlaczego nie chcą posłuchać koleżanek (słowo na wyrost) z dawnego szpitala wojskowego i nie wezmą się do pracy w godzinach służbowych. Tam można było to zorganizować, a tu się nie da?
Dzwoniąc z zarejestrowaniem chorego dziecka do lekarza dzień szybciej pani w rejestracji powiedziała mi że dopiero w dzień przyjęcia rejstrujemy dzieci żeby zadzwonić jutro po godzinie 7. Gdy następnego dnia zadzwoniłam o 7:10 do rejestracji kobieta powiedziała że nie ma już numerkow. W 10 minut rozeszły się wszystkie numerki? Dziwne. Kobiety są tam nie miłe i z łaska obsługują.
Drodzy pacjenci.Będzie jeszcze gorzej, bo obecni lekarze rodzinni są coraz starsi i też będą odchodzić, a żaden młody lekarz do pracy w przychodni POZ nie przyjdzie..., i gdzie wtedy pójdziecie ze skargą?Dużo zdrowia, wiosna idzie :)
rozmowy są nagrywane więc można odsłuchać
Panie redahtror . puk, puk . W Polsce nie ma lekarzy rodzinnych , są lekarze PIERWSZEGO KONTAKTU >
Skoro Polska taka bogata i wypuszcza lekarzy zaraz po sttudiach to tak będzie . W każdym kraju studia medyczne albo są płatne albo trzeba je odpracować a tu kasta robi studia za podatki i ucieka z Polski .
Chcieliście feudalno-komunistyczny kapitalizm to macie .
https://www.tvp.info/41457575/w-hucie-pieniackiej-zamordowano-ponad-850-polakow-75-rocznica-tragedii
Spokojnie ważne że koryto jest i PISoBOLSZEWIA żre.Suweren musi się zatroszczyć o siebie sam.
Pewnie szczepionki zalegaja.... trzeba straszyc....
YOUTUBE.COM - HITLER I FUNDUSZ ZDROWIA
A panie w rejestracji jaką łaskę robią tak to prawda trzeba czekać tydzień czasu do lekarza nie ma numerków
Problemem tej przychodni są chorzy pacjenci, którzy zawsze coś chcą i brak jasnych zasad rejestracji (chyba komuś jest to na rękę). Dlaczego nie chcą posłuchać koleżanek (słowo na wyrost) z dawnego szpitala wojskowego i nie wezmą się do pracy w godzinach służbowych. Tam można było to zorganizować, a tu się nie da?