Reklama

„Pączkowo” – jak natura stworzyła

Są naturalne, bez żadnych ulepszaczy. Receptura pochodzi z babcinych przepisów. Nadzienie różnorodne, bo tylko na popularnej róży bazować nie można. Na przemyskim Rynku powstał pierwszy w mieście zakład oferujący tylko i wyłącznie pączki.

Pomysłodawczynią i współwłaścicielką „Pączkowa” jest Joanna Łazarowicz-Szczepanik. – Pomysł zrodził się trochę spontanicznie, ale także po pewnych przemyśleniach. Po pierwsze, zauważyłam, że w Przemyślu nie można było zjeść dobrych pączków. A jeśli już, to od wielkiego dzwonu. Przede wszystkim wówczas, kiedy zbliżał się tłusty czwartek. Szukałam wówczas pączków prawdziwych, czyli nie tych wyrabianych i smażonych z zamrożonego ciasta. Ciężko było takie znaleźć – tłumaczy[paywall]. – Nazywałam to pączkami udawanymi. Doszłam z kolegą do wniosku, że trzeba wrócić do tradycji, do starych, sprawdzonych receptur. A takowe posiadam, bo mój pradziadek, kiedy urodziła mu się córka, czyli moja babcia, jeszcze przed wojną otworzył w Przemyślu małą cukiernię „Danusia”. Wybuchła wojna, cukiernia została zamknięta, ale przepisy zostały. Smażone według nich pączki nie są nafaszerowane chemią i ulepszaczami. Są prawdziwe, wyrabiane ręcznie. Nie powodują dolegliwości żołądkowych. Jęśli nie przesadzamy z ilością, nie utyjemy po nich. Otworzyliśmy punkt, do którego turysta czy mieszkaniec miasta może  przyjść, usiąść wygodnie w ogródku i zjeść pączka – powiedziała.

Będą nowe miejsca pracy

Hasło przewodnie pączkarni brzmi „Z miłości do jakości i starych receptur”. Lokal serwuje pączki różnych kształtów i z różnym nadzieniem: różanym, kokosowym, wiśniowym, malinowym, jagodowym, z czekoladą, wanilią itd. Na dniach ruszy sprzedaż wody sodowej z sokiem malinowym z zapomnianych już prawdziwych syfonów oraz mrożonej cykoriady i kawy po amerykańsku. „Pączkowo” to także miejsce, które dało (na razie) pięciu osobom pracę. – To dopiero początek, bo mamy ambitne plany. Chcemy otworzyć punkty sprzedaży w innych miejscach Przemyśla, ale i innych miastach. Tutaj, na przemyskim Rynku, będzie centrala. Chcemy tutaj stworzyć ośrodek szkoleniowy dla chętnych, których wprowadzimy w arkana wyrobu i smażenia prawdziwych pączków. Dzięki temu pracę znajdzie kilkanaście kolejnych osób. Będzie możliwość zamawiania naszych pączków. W dowolnej ilości. Dowieziemy. Czy nie boimy się, że interes nie wypali? Zawsze jakieś obawy są, ale liczymy, że trafimy do klientów jakością. Tutaj nic nie jest oszukane, a koszt nie jest wysoki – podsumowała J. Łazarowicz-Szczepanik.

Reklama


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ćwiczezewa - niezalogowany 2017-07-04 21:47:32

    ...coś czuję, że w dobie zdrowego odżywiania i figuryfit te pączki się nie przyjmą, przechodziłam tamtędy ostatnio i żywej duszy nie widziałam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ANNA - niezalogowany 2017-07-04 22:46:23

    a ja jutro pobiegne i kupie:):)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Piotr - niezalogowany 2017-07-04 22:49:38

    Pyszne Pączki !!! 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości