Prawda o tamtych wydarzeniach stanowi jeden z fundamentów wolnej Polski. Wiedza o odwadze, poświęceniu, walce o godność człowieka zostanie z nami na zawsze. W całej Polsce 13 kwietnia to dzień pamięci o ofiarach zbrodni katyńskiej. Rocznicowe obchody odbyły się również w Przemyślu – 2 dni wcześniej, 11 kwietnia br.
Obchody rozpoczęły się na cmentarzu wojskowym, gdzie przy Grobie Katyńskim kwiaty złożyli starosta przemyski Jan Pączek wraz z prezydentem Przemyśla Wojciechem Bakunem oraz przedstawicielami służb mundurowych. Potem, tradycyjnie w kościele oo. Karmelitów Bosych odprawiona została uroczysta msza św. w intencji polskich oficerów zamordowanych w Katyniu pod przewodnictwem biskupa pomocniczego archidiecezji przemyskiej Krzysztofa Chudzio[paywall]. Finalna część uroczystych obchodów odbyła się przy pomniku Zesłańców Sybiru i Ofiar Katynia. Uroczystości zainaugurowała modlitwa odprawiona przez ks. mjra Władysława Skoczenia. Następnie „Wspomnienia Starobielskie” Józefa Czapskiego odczytał Janusz Łukasiewicz. Kompania reprezentacyjna 5 Batalionu Strzelców Podhalańskich w Przemyślu salwą honorową oddała cześć pomordowanym polskim oficerom, a po okolicznościowych przemówieniach delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem.
Słów kilka o zbrodni katyńskiej
5 marca 1940 r., na wniosek szefa NKWD Ławrientija Berii, Biuro Polityczne KC WKP(b) podjęło uchwałę o rozstrzelaniu polskich oficerów więzionych w obozach na terenie Związku Sowieckiego oraz innych więźniów polskich przetrzymywanych w zachodnich obwodach Ukrainy i Białorusi. 3 kwietnia 1940 r. rozpoczęła się likwidacja obozu w Kozielsku. Wszystkich zgromadzonych w nim jeńców zabito w katyńskim lesie. Przez kolejne sześć tygodni kolejni polscy oficerowie byli wywożeni z obozów i rozstrzeliwani: żołnierze ze Starobielska – w Charkowie, a policjanci z Ostaszkowa – w Kalininie. Kolejnych mordów NKWD dokonało w: Chersoniu, Charkowie, Kijowie i Mińsku. Śmierć poniosło blisko 22 tys. Polaków. Pierwsze informacje o masowych mogiłach w okolicach Katynia pojawiły się już jesienią 1941 r., gdy na te tereny wkroczyła armia niemiecka. Groby mieli odkryć Teofil Dolata, Jan Wachowiak i Zygfryd Musielak – polscy robotnicy przymusowi zatrudnieni w organizacji Todt, niemieckiej organizacji budującej obiekty wojskowe.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze